
aukcja in Janów Podlaski :-)



konie:* konisie:*



Widze że blog nie prowadzi bloga ale jeden mu niezaszkodzi... więc może małą zabawa... policzzcie ile koni jest na tym obrazku


Troche ciekawostek:)
- Konie wyścigowe przebywają w cwale dystans 1km w 55s i szybciej
- Najlepsze okazy koni inochódzkich prebiegają 1 milę ang.(1609m) w ciągu 1min 35s
- Kuce amerykańskie mają ok. 40cm w kłębie,a masę ciała ok.15kg(jak mój pies :) )
- Dojżałość płciową koń osiąga w ciągu 12-18 miesięcy,do rozpłodu używany w 3 roku,pełny
rozwój organizmu następuje w 5-6 roku - Przeciętnie koń żyje 18-30 lat
- Koń może się urodzic z maścią siwą tylko wtedy ,gdy jedno z rodziców było siwe
- Konie, które lekko podszczypują się wzajemnie, są zwykle dobrymi przyjaciółmi. Jest to jedno z zachowań społecznych koni, związane z wzajemnym pielęgnowaniem sierści i skóry
- Najszybszymi końmi na świecie są konie rasy pełnej krwi angielskiej
- Barwa sierści pokrywajacej ciało konia wraz z barwą grzywy i ogona są uwarunkowane genetycznie
- Poważne wady bydowy prowadzą do wcześniejszego zużycia ścięgien i stawów
- Gwałtowne uderzanie konia ogonem oznacza strach i złe samopoczucie
- Nazwa rasy quarter-horse wzięłą się od nazwy wyścigów konnych, bardzo popularnych wśród pierwszych amerykańskich imigrantów;najczęściej odbywały sie one na dystansie ćwierci mili (ok.400 m,ang. quarter = ćwierć)
- Konie jedzą kasztany;w przeszłości były stosowane także jako lekarstwo
- Pierwsza linia tranwajów konnych powstała w 1832 r. w Nowym Jorku, następnie w 1854 r. w Paryżu i w 1865 r. w Berlinie; pod koniec XIX w. tranwaje konne zostały zastąpione przez elektryczne

- Kłusaki biegają z predkością 50 km/h
- Podstawę wyżywienia konia stanowią owies i siano
- Dawni rycerze na lewym boku nosili miecz, który przeszkadzałby , gdyby wsiadali na konia z prawej strony;przyzwyczjenie z czasem stało sie tradycją i do dziś wsiadamy na konia z lewej strony
- Hipologią nazywamy naukę o koniach
- Inochód jest to krok konia polegający na tym, że zwierzę wyrzuca najpierw obie prawe,a potem obie lewe nogi
- Konie w stadzie nigdy nie spią wszystkie; zawsze przynajmniej jeden koń czuwa i alarmuje pozostałe zwierzęta w razie niebezpieczeństwa
- Dawniej masywne konie pociągowe nazywano karosjerami
- Wałachem nazywamy ogiera po kastracji
- Mniejsze konie są z reguły bardziej wytrzymałe i odporne

Jezeli kochasz konie
ten klan jest dla ciebie
boo jak nie mozna kochac te sliczne zwierzeta
Zapraszam do tego klanu
To powienien każdy jeździec wiedzieć!!
1. Zacznij od próby odczulenia konia na czaprak. W jednej ręce trzymajdoczepioną do kantara linę, w druga chwyć czaprak i potrząsaj nimrytmicznie przybliżając i oddalając go od grzbietu konia. Głowa koniapowinna być zwrócona w twoją stronę. W ten sposób, gdy zwierzę będziestarać się kopnąć, czy naprzeć na ciebie, jego zad automatycznie oddalisię od ciebie. Nie skradaj się do konia i nie zarzucaj ukradkiemczapraka na konia. Podchodź do zwierzęcia jakby było dobrze zajeżdżonymkoniem.
2. W momencie gdy koń stara się odejść od ciebie, podrażaj za nimrytmicznie machając czaprakiem. Cały czas pilnuj, aby głowa koniazwrócona była w twoją stronę. Potrząsaj czaprakiem tak długo, jak długozwierzę przejawia opór.
3. Gdy na koniec koń wreszcie się na chwilę zatrzymał i rozluźnił,przestań potrząsać czaprakiem i zastosuj nagrodę. Powtarzaj działaniaopisane w pkt 1 - 3 z dwóch stron konia, aż czaprak nie będzie stanowiłdla konia problemu, a zwierze pozwoli go umieścić na swoim grzbiecie(może to zabrać nawet i kilka dni).
4. Kiedy koń potrafi na trwałe zaakceptować na grzbiecie czaprak,przybliż go do siodła. Gdy nie wykazuje zdenerwowania, spróbuj umieścićsiodło na jego grzbiecie. Gdy widzisz przejawy oporu, sięgnij po tąsamą metodę przybliżania i oddalania, z jakiej korzystałeś przyzakładaniu czapraka (gdy czaprak spada z grzbietu konia, gdy staraszsię założyć mu siodło, możesz odrzucić czaprak i poczekać z czaprakiemdo czasu, gdy będziesz widzieć że jesteś bliski założenia na stałesiodła).
5. Jeżeli uzyskasz od konia w pozycji "stój" pełną akceptacjęsiodła na grzbiecie (do tej chwili wykonałeś zapewne z pół tuzinawkładania i zdejmowania siodła z każdej strony konia), załóż popręg ipodciągnij go delikatnie do lekkiego napięcia, potrzymaj w takiejpozycji przez kilka sekund ....
6. ..... następnie poluzuj popręg i zastosuj nagrodę. Powtórz kilkarazy ćwiczenie z popręgiem, stopniowo wydłużając czas jak i stopieńnapięcia popręgu. Gdy koń się przy tym wierci, podążaj za nim, tak abyciągle być przy jego ciele. Nie zaprzestawaj nacisku.
7. Gdy już koń całkowicie zobojętniał na popręg dopasowany do jegociała, możesz przejść do powtórzenia całego procesu z tylnym popręgiem.Nie przyspieszaj - wykonuj czynności z tą samą uwagą. Zwłaszcza terazprzypilnuj, aby zwierzę trzymało głowę w twoim kierunku, dlabezpieczeństwa. Gdy dojdziecie do etapu, w którym koń pozwala wrozluźnieniu założyć na siebie pełne siodło, możesz teraz zdjąć mukantar i pozwolić aby na pół godziny swobodnie poruszał się poujeżdżalni. Ułatwi to zwierzęciu przyzwyczaić się do odczucia siodła naswoim grzbiecie i utwierdzi go w przekonaniu, że taki stan nie jestpowodem do strachu.
Teraz kilka ilustracji....






A teraz jak nauczyc konia posluszenstwa:
Jak nauczyć konia posłuszeństwa?
Odpowiedzieć krótko na to pytanie nie sposób, bo jest to sprawa mocno złożona. O tym, czy koń będzie posłuszny człowiekowi, czy nie, decyduje bowiem kilkuletni proces jego wychowania i wyszkolenia. Poniżej zawarte wskazówki i rady, dotyczące postępowania z koniem, nie wyczerpią tematu.
Oczywiście wychowanie konia powinno się rozpocząć możliwie wcześnie, czyli w wieku źrebięcym, wtedy kiedy źrebię jest jeszcze przy matce. W tym okresie prawidłowy, częsty kontakt z człowiekiem powinien już wyrabiać w źrebaku przekonanie, że człowiek jest istotą przyjazną, której obecność i wymagania należy respektować. W tym ważnym okresie życia małego konia, często decydującym o tym, jaki on będzie, kiedy dorośnie, wielką rolę ma do odegrania hodowca, jego fachowość i talent wychowawczy, bo czym skorupka za młodu nasiąknie...
Wychowanie dorosłego konia w posłuszeństwie powinno się rozpocząć od nauki zachowania się w stajni. Koń powinien zawsze mieć na głowie kantar (po polsku uździenica, choć termin kantar zapożyczony z niemieckiego jest w powszechnym użyciu), aby można go było zawsze za ten kantar przytrzymać, czy w razie potrzeby uwiązać. Kiedy przychodzimy do stajni i otwieramy boks, koń powinien na nasze przywołanie podejść do nas. Łatwo do tego doprowadzimy posługując się poczęstunkiem. Najlepszy do tego jest suchychleb noszony w kieszeni. Chleb chłonie nasz zapach, a zmysł smaku ma połączenie ze zmysłem powonienia i spowoduje, że koń przysmak będzie mocniej kojarzył z osobą. Niedopuszczalne jest, byśmy biegali po boksie za naszym koniem usiłując go złapać. Koń nasz musi do nas podejść i jest to podstawowa lekcja posłuszeństwa. Powinien również nauczyć się stać pod ścianą, kiedy my poprawiamy ściółkę i na sygnał głosem: "nastąp się", czy "odbij", przejść pod drugą ścianę. Na początku trzeba go będzie przywiązać i przy następowaniu przepychać tak, by łatwiej zrozumiał o co nam chodzi. Niedopuszczalne jest, by koń kręcił się po boksie depcząc nas po nogach, czy zaczepiając podskubywaniem, bo od tego już tylko krok do zachowań, wobec których możemy się stać bezradni, aż do ucieczki z boksu włącznie.
Kolejna lekcja posłuszeństwa to prowadzenie konia w ręku. Czy to na kantarze, czy na ogłowiu prowadzony koń musi nauczyć się maszerować przy człowieku. Prawidłowo prowadzimy konia tak, że jego łopatka znajduje się na wysokości naszego ramienia, a on maszeruje takim tempem jakim my idziemy. Niedopuszczalne jest byśmy ciągnęli opierającego się "lenia", czy wisieli na uwięzi wleczeni przez "ponoszącego" nas gałgana. Ociągający się, leniwy koń będzie wymagał prowadzenia przy pomocy ujeżdżeniowego bata trzymanego w lewej race, który go popędzi dotykając jego zadu za nami. Uciekający, będzie wymagał prowadzenia na wędzidle, czy kolcu, za pomocą którychbędziemy mogli zdecydowanym przytrzymaniem, a czasami nawet szarpnięciem, wyegzekwować posłuszeństwo. Jeszcze raz przypominam, że idziemy obok konia dotykając naszym barkiem jego łopatki. W tej pozycji nie musimy się obawiać, że koń nadepnie na naszą nogę, a w razie próby wyrwania się mamy szansę przytrzymać go tak, że obróci się głową w naszym kierunku. Gdyby wtedy koń zaczął się cofać, idziemy za nim, bo próba zatrzymania go przez wieszanie się na wodzach nie ma raczej szans powodzenia.
Następna sytuacja, która prowokuje złe zachowanie się konia i nieposłuszeństwo to moment siodłania. Siodłanie jest wstępem do zajęć pod siodłem i zachowanie się konia podczas tego momentu przygotowuje go do dalszej pracy. Tak więc, aby nie biegać z siodłem po boksie w pogoni za niesfornym rumakiem, powinniśmy go uwiązać. Wiążemy konia w boksie lub na korytarzu. Jeżeli na korytarzu to najlepiej za pomocą dwóch uwiązów po obu stronach kantara. Zakładamy najpierw siodło, następnie rozpinamy kantar i zakładamy go koniowi na szyję tak, by miał głowę bez kantara, ale był nadal uwiązany. Zakładamy ogłowie, przy czym koń nie powinien zadzierać głowy. Musimy opanować technikę przytrzymywania go prawą ręką w której równocześnie trzymamy ogłowie w czasie kiedy lewa umieszcza wędzidło w jego pysku. Pomocny w tej operacji będzie kciuk lewej ręki, który naciskiem na bezzębną krawędź szczęki konia sprowokuje go do otwarcia pyska, chyba, że koń jest tak dobrze ułożony, że sam otwiera pysk i przyjmuje wędzidło.
Kolejny ważny moment ze względów wychowawczych to moment wsiadania. Koń musi przy wsiadaniu stać nieruchomo. Każdą próbę kręcenia się, ruszania z miejsca zanim jeździec usiądzie w siodle i da sygnał do ruchu trzeba eliminować jako objaw nieposłuszeństwa. Można to uczynić prosząc o pomoc osobę drugą, która przytrzyma nam konia, uspokoi go jeżeli jest zdenerwowany, czy w razie potrzeby skarci stanowczym zachowaniem.
Często nie zwraca się należytej uwagi na sprawy opisane powyżej, a drobne nieposłuszeństwa przeradzają się w grubsze i nasz koń staje się nieposłusznym gagatkiem.
Objawy nieposłuszeństwa w czasie jazdy pod siodłem bywają bardzo różne. Z konieczności poprzestanę na kilku charakterystycznych przykładach. Często bywa, że koń podczas jazdy na nim dyktuje tempo poruszania się. Albo wlecze się leniwie, bądź przyspiesza, czasami ucieka bez powodu, jednym słowem porusza się tempem przez siebie podyktowanym. Pozwalając na to wychowujemy sobie gagatka, z którym na pewno będziemy mieli kłopoty.
Jedna z zasad jazdy mówi: O tempie jazdy decyduje jeździec, który leniwego konia jeździ zawsze troszkę żywiej, a uciekającego czy pobudliwego zawsze nieco wolniej niż on by chciał. Jeżeli pozwolimy koniowi na dyktowanie tempa jazdy, będziemy coraz bardziej zdani na jego humor i dobrą wolę. Druga bardzo ważna sprawa to kierunek jazdy. Koń powinien być zawsze prowadzony po trasie zaplanowanej przez jeźdźca. Jeżeli jazda na wprost, to na wprost po zaplanowanym śladzie, jeżeli zakręt, to wykonany w miejscu, w którym jeździec zamierzał skręcić. Każdy krok konia powinien być zaplanowany przez jeźdźca. Właściwie wychowany prawidłowo szkolony koń (postawiony na pomoce) staje się uległy, posłuszny bez przymusu, a jego nogi stanowią jakby przedłużenie nóg jeźdźca, który stawia je tam gdzie pomyśli, by je postawić.
Podstawowym błędem popełnianym przeważnie podczas jazdy na ujeżdżalni, to pozwalanie koniowi na dyktowanie zakrętów. Przykład: Jedziemy po ujeżdżalni wzdłuż długiej ściany na lewą rękę. W połowie długiej ściany koń samowolnie skręca w lewo. Z nieświadomości lub z obawy przed mogącym nastąpić problemem, akceptujemy ten manewr i jedziemy dalej śladem, który podyktował koń. Przykład: Jedziemy jak powyżej, koń samowolnie skręca w lewo, robimy więc woltę w lewo i próbujemy powrócić na ślad. Koń ponownie skręca w lewo, więc znów woltę w lewo próbujemy itd. W obu tych przypadkach jeździec powinien przytrzymać konia stanowczo i obrócić w prawo próbując powrócić na ślad, albo przynajmniej na kierunek, w którym zamierzył jechać.
Przykładów, w których prawidłowe zachowanie jeźdźca ma oddziaływanie szkolące konia, a nieprawidłowe prowadzi do deprawacji i w rezultacie szkoli konia w nieposłuszeństwie, można podawać wiele. Podane zostały tylko te najbardziej typowe. Powrócimy do tematu, jeżeli pojawią się bardziej szczegółowe pytania, dotyczące konkretnych przypadków.


To juz koniec:D(Nareszcie:D:D)
Wszystkie informacje sa z mojego bloga!!!! i-run- with-the-horses. blog.onet.pl/ oddzielone spacami!
Qoniowato!!!!iaaa:]

X czy Y ?
MAM NADZIEJE ŻE KAŻDY ZNA ZASADY.....
TO JA ZACZYNAM...
NASTĘPNA OSOBA ODPOWIADA NA PYTANIE I ZADAJE NASTĘPNE PYTANIE ITD:*
Galop czy cwał ?

Hejka..
Ale jest za to jeden plus..W sobotke byłam z tatą u Ułanow z 10Pułku..W Uchowie...I mieliśmiy trening przed występem 13 lipca....(Tojest pokaz Ułanów..Jeśli jest ktoś zainteresowany to zapraszam 13 lipcaw Płonce..To jest 4 Km za Łapami...w podlaskim..ale o godinie której toniewiem..Jak coś to Wam jeszcze napisze...)No i sobie tam jeździliśmy iprzyszedł czas na skakanie...(oczywiście przez przeszkody) No i tataustawił chyba od 50cm....no to sobie skakałam...potem powiedział mi żejest 90cm...A w domu następnego dnia okazało się, że było 110cm...jataka zdygana i wgl..a Powiedział że 90cm bo bym bała się przeskoczyć110cm...:))..I tak to...
A jeszcze jedno..
Zapraszam do mojego Klanu:
10 Pułk Ułanów-UłAnI ŁĄcZmY SiĘ-ICi CoO LuBiĄ UłAnÓw
Przeczytajcie opis...i blogi...Zapraszam serdecznie wszytskich

Witam :*:*:*
Wiec tak :
Witam serdecznie miłosnikow Koni =**
Te zwierzeta to naprawde cos Pieknego :):)
Nie wiem czy slyszeliscie o tzw ''transportach smierci''
Tam w okrutnych warunkach gina konie ;(
bite ...
okaleczane...
krzywdzone...
Zabijane na zywca !!!
Dlaczego na to pozwalamy ? ?
Ehh ...
Ludzie potrafia byc straszni :(:(:(
BuUusiaczki dla tych ktorzy jeszcze maja serce =** =**
Pozdrawiam Agnieszka :D

pimprzyslowie
NAJWIĘKSZE SZCZĘŚCIE NA ŚWIECIE LEŻY NA KOŃSKIM GRZBIECIE












