Stoję u drzwi Twego serca dzień i noc. Nawet wtedy, kiedy Ty nie słuchasz, nawet wtedy, kiedy wątpisz czy to mogę być Ja. Wtedy jestem przy Tobie i czekam na najmniejszy znak Twej odpowiedzi, na najmniejszy gest, zaproszenie, żebym mógł wejść do Twojego serca. Chcę, żebyś zrobił Mi wejście, chcę, żebyś wiedział, że kiedykolwiek Mnie zapraszasz zawsze przychodzę, nie mogę zawieść. Cichy i niewidzialny przychodzę. Jednak przychodzę z Moją nieskończoną Miłością przynosząc Ci mnogość darów Mojego Ducha. Przychodzę z Moim miłosierdziem i pragnieniem, żeby Ci przebaczyć i uzdrowić Ciebie, z miłością, która przewyższa możliwość Twojego przyjęcia, Twojego oczekiwania. Miłość, która jest największa; to jest ta sama Miłość, którą otrzymałem od 1ojego Ojca. Jak Ojciec Mnie umiłował, tak i ja Ciebie umiłowałem największą miłością. Przychodzę pragnąc Ciebie poruszyć, pragnąc Ciebie umocnić, podnieść i bandażem obwiązać Twoje rany. Przynoszę Ci Moje światło, żeby rozjaśnić Twoje ciemności i Twoje wątpliwości. Przychodzę do Ciebie z Moją mocą, przychodzę do Ciebie, żeby nieść Ciebie i to, co jest Twoim ciężarem Przychodzę z Moją łaską, żeby dotknąć Twojego serca i przekształcić Twoje życie. Przychodzę z Moim pokojem, by dać ciszę Twej duszy. Znam Cię do głębi i wiem o Tobie wszystko, znam i policzyłem każdy włos na Twej głowie i cokolwiek jest w Twoim życiu jest dla Mnie ważne. Szedłem za Tobą przez te wszystkie lata i zawsze Cię kochałem, nawet, kiedy błądziłeś. Znam dokładnie każdy Twój problem, znam Twoje potrzeby i zmartwienia. Tak. Znam każdy Twój grzech, ale mówię Ci na nowo: KOCHAM CIĘ. Nie ma rzeczy, którą masz albo, którą zrobiłeś, aby była poza Moją Miłością. Kocham Cię całego. Kocham Ciebie nie, dlatego, że coś zrobiłeś lub czegoś nie zrobiłeś, ale kocham ze względu na Ciebie, ze względu na piękno i godność, którą Ojciec mój dał Tobie stwarzając Cię na swoje podobieństwo. Jest to godność, o której często zapominasz, piękno, które czasem zostało naruszone przez grzech. Ja KOCHAM CIEBIE takim, jakim jesteś i za Ciebie takim, jakim jesteś wylałem Moją krew, żeby na nowo Ciebie nabyć. Jeśli prosisz mnie z wiarą, moja łaska dotknie Ciebie. Dam Ci moc, żeby uczynić Cię wolnym od grzechu i od całej jego destrukcyjnej mocy. Znane wszystko, co jest w Twoim sercu. Znam Twoje poczucie samotności i wszystkie Twoje zranienia, poczucie odrzucenia, bycie osądzanym, upokorzonym. Te wszystkie doświadczenia ja już wziąłem na siebie wpierw i wziąłem je wpierw ze względu na Ciebie rak, żebyś Ty już mógł dzielić Moją moc i Moje zwycięstwo. W szczególny sposób znam Twoją ogromną potrzebę miłości, Twój głód miłości. Wiem jak bardzo pragniesz być kochanym, przygarniętym, umiłowanym. Jak często pragnąłeś na próżno, szukając tej miłości w sposób egoistyczny, pragnąc zapełnić pustkę Twojego serca poprzez szukanie tylko przyjemności i czując się jeszcze bardziej pustym opuszczonym z powodu grzechu. Czy naprawdę pragniesz miłości? Przyjdźcie do Mnie utrudzeni, przyjdźcie wy, którzy pragniecie, kto jest spragniony niech przyjdzie do Mnie. Zaspokoję Twój głód i Twoje pragnienie. Czy naprawdę pragniesz być umiłowanym? Ja Cię miłuję bardziej niż Ty możesz sobie to wyobrazić. Umiłowałem Cię aż do mojej śmierci na krzyżu. Pragnę Ciebie. Tak. To jest Jedyny sposób, w który mogę opisać Moją Miłość do Ciebie. Oto jak jesteś dla Mnie drogocenny. Ja Ciebie pragnę, Bóg Wszechmogący. Ja Ciebie pragnę, przyjdź do Mnie! Ja napełnię Twoje serce, uzdrowię Twoje zranienia, uczynię Cię nowym stworzeniem, dam Ci pokój, pomimo doświadczeń, które na Ciebie przychodzą. Pragnę Ciebie. Nie wolno Ci nigdy już wątpić w Moje Miłosierdzie, w Moją akceptację Ciebie, w Moje pragnienie, aby Ci przebaczyć, Moją tęsknotę, aby Tobie błogosławić i aby żyć Moim życiem w Tobie. Pragnę Ciebie! Jeśli czujesz się nieważny w oczach świata, to nie jest ważne. Dla Mnie nie ma żadnej najważniejsze rzeczy czy rzeczywistości na świecie niż Ty. Ja Ciebie pragnę. Ty również Mnie zapragnij. Daj Mi Twoje życie. Ja Ci udowodnię jak bardzo jesteś drogocenny i ważny dla Mojego Serca. Czy nie uświadamiasz sobie, że Mój Ojciec już ma plan, żeby przemienić Twoje życie? To jest doskonały jego plan i chce go w tym momencie rozpocząć. Zaufaj mi, zaufaj mi. Proś Mnie każdego dnia, bym szedł i zatroszczył się o Twoje życie, a to uczynię. Obiecuje Ci wobec Mojego Ojca, że będę czynił cuda w Twoim życiu. Dlaczego miałbym to czynić i dlaczego chcę to czynić? Ponieważ Ja Ciebie pragnę, jesteś Mi potrzebny i proszę uczyń to, a ja Ci obiecuję, ze to wszystko spełnię, kiedy Ty zdecydujesz się Mi całkowicie zawierzyć. To jest jedna, jedyna rzecz, której od Ciebie oczekuję. Zawierz Mi, zawierz, Mi siebie całkowicie, a ja dopełnię reszty. Ja chcę Cię na nowo zapewnić, że Mój Ojciec przygotował dla Ciebie miejsce w swoim Królestwie. Pamiętaj, że jesteś pielgrzymem na tej ziemi, że jesteś tylko w drodze do domu. Grzech Ciebie nigdy nie zaspokoi i nie d pokoju Twej duszy, pokoju, którego pragniesz. To wszystko, czego szukasz poza Mną tylko powiększa Twoją pustkę, samotność i dlatego nie pragnij tych rzeczy. Przede wszystkim nie uciekaj ode Mnie, kiedy upadasz. Przyjdź do Mnie bez zwlekania. Kiedy Ty dajesz Mi swoje grzechy czynisz Mi wielką radość bycia Twoim Zbawcą. Nie ma takiej rzeczy, której bym nie mógł przebaczyć i uzdrowić i dlatego przyjdź do Mnie, a Ja uwolnię Twoją duszę z brzemienia. Nie ważne jak daleko odszedłeś, nie ważne jak często o Mnie zapominałeś. Nie ważne nawet ile krzyży musisz nieść w swoim życiu, nie ma takiej rzeczy, która byłaby poza Mną. Jedynej rzeczy, której pragnę, która jest niezmienna, to jest to - ja Ciebie pragnę, takim, jakim jesteś! Ja Ciebie pragnę! Nie musisz niczego zmieniać, żeby wierzyć w Moją Miłość. Teraz jesteś kochany. Ta Twoja miłość w Moją Miłość, to Twoje zaufanie w Moją Miłość sprawia, że będziesz przemieniony. Zapominasz o Mnie, ale ja zawsze Ciebie szukam, w każdym momencie życia, stojąc u drzwi Twojego serca i pukam. Czy aż tak trudno w to uwierzyć? Czy aż tak trudno uwierzyć w Moje słowo? Jeśli Ci trudno to popatrz na Mój Krzyż, to popatrz na Moje serce, które zostało dla Ciebie zranione. Jeszcze nie rozumiesz Mojego Krzyża. Dlatego posłuchaj na nowo słów, które wypowiedziałem już na krzyżu, a uczyniłem to dla Ciebie również. Pragnę! Tak, ja Ciebie pragnę. Tak jak mowa jest o tym w psalmie, kiedy się modlę przez psalmistę, kiedy szukam pocieszyciela, który by Mi okazał miłość... i nie znalazłem. Cale Twoje życie, szukałem Ciebie, żeby obdarzyć Cię Miłością, ale także czekałem na Twoją miłość. Nigdy nie przestałem szukać Twojej miłości, aby Ci ją dać i być przez Ciebie kochanym. Czyniłeś wiele rzeczy w poszukiwaniu szczęścia. Dlaczego nie miałbyś Mi tej jednej rzeczy uczynić, mianowicie: otworzyć Mi swojego serca, właśnie teraz i to bardziej niż kiedykolwiek przedtem. Kiedykolwiek otwierasz Mi swoje serce, kiedykolwiek przychodzisz bliżej, usłyszysz Moje słowa, które do Ciebie wciąż powtarzam i to nie tyle ludzkimi słowami, ale w mocy Ducha. Nie ważne, co uczyniłeś. Kocham Cię ze względu na Ciebie samego. Przyjdź do Mnie z Twoją biedą, z Twoimi słabościami, z Twoją nędzą, Twoimi grzechami, z Twoim pragnieniem bycia kochanym. Ja stoję u drzwi Twojego serca i pukam. Otwórz Mi! Ja Ciebie pragnę!
Twój Jezus
P.S. Na koniec słowa Matki Teresy: Jezus jest Bogiem. Stąd Jego Miłość, Jego pragnienie, Jego tęsknota są nieskończone! On, Stwórca wszechświata prosi o miłość swoje stworzenie. On pragnie twojej miłości.. Te słowa: „Ja pragnę", czy odbijają się echem w twojej duszy? Czy znajdą odpowiedź w twojej duszy?


