28.02.2012
Nie będzie tej zimy transferów do Lecha?
Lech Poznań nie wyda tej zimy ani grosza na transfery - to decyzja komitetu transferowego działającego w klubie. Najwięcej do powiedzenia w tym komitecie mają właściciel klubu Jacek Rutkowski oraz zasiadający w zarządzie jego syn, Piotr.
Do wydania będzie ewentualnie kwota, którą uda się zarobić na sprzedaży którego z graczy - informuje Przegląd Sportowy. Większość planów i rozmów dotyczy letniego okna, kiedy poznański zespół ma przygotowywać się do występu w europejskich pucharach. To jest jasny cel, który trener Jose Bakero ma do zrealizowania wiosną w obecnym składzie, ewentualnie tylko z niewielkimi korektami.
Te możliwe korekty to przyjście Iljana Micanskiego, z którym wciąż prowadzone są rozmowy. Jeśli Lech zatrudni Bułgara, to tylko na zasadach bezpłatnego wypożyczenia z 1.FC Kaiserslautern lub za darmo, po rozwiązaniu przez niego kontraktu z niemieckim klubem. Upadała już sprawa ponownego zatrudnienia Tomasza Bandrowskiego - piłkarz już dowiedział się, że Lech nie akceptuje jego oferty i może szukać pracy.
Do wydania będzie ewentualnie kwota, którą uda się zarobić na sprzedaży którego z graczy - informuje Przegląd Sportowy. Większość planów i rozmów dotyczy letniego okna, kiedy poznański zespół ma przygotowywać się do występu w europejskich pucharach. To jest jasny cel, który trener Jose Bakero ma do zrealizowania wiosną w obecnym składzie, ewentualnie tylko z niewielkimi korektami.
Te możliwe korekty to przyjście Iljana Micanskiego, z którym wciąż prowadzone są rozmowy. Jeśli Lech zatrudni Bułgara, to tylko na zasadach bezpłatnego wypożyczenia z 1.FC Kaiserslautern lub za darmo, po rozwiązaniu przez niego kontraktu z niemieckim klubem. Upadała już sprawa ponownego zatrudnienia Tomasza Bandrowskiego - piłkarz już dowiedział się, że Lech nie akceptuje jego oferty i może szukać pracy.

wkurwiony jestem ze skaczyli sezon na 4 miejscu a nie na 3! transfery mnie malo obchodza maja kakretnie grac
7 maja 2012

Ale za to szczere
7 kwietnia 2012

DOBRANOC WAM
10 marca 2012

to przykre...
1 marca 2012
27.02.2012
Mariusz Rumak trenerem Lecha Poznań

Nowym trenerem Lecha Poznań został Mariusz Rumak, który do tej pory pełnił funkcję drugiego szkoleniowca pierwszej drużyny. Nowy trener poprowadzi zespół co najmniej do końca rundy wiosennej.
Mariusz Rumak jest związany z Lechem Poznań od 2000 roku. Jako jedyny trener Lecha zdobył dwukrotnie medale Mistrzostw Polski rok po roku, w kategorii U17 i U19. Od początku obecnego sezonu trener Rumak pracuje z pierwszym zespołem, dzięki czemu doskonale zna możliwości każdego zawodnika, jak również potencjał zespołu jako całość.
- Lech Poznań to 90 lat tradycji i ogromne oczekiwania kibiców, z którymi wspólnie musimy się zmierzyć. Chcę jak najszybciej zmotywować drużynę do walki o najwyższe cele i do wzmożonej pracy. Miejsce Lecha w tabeli nie odzwierciedla naszych możliwości i moim zadaniem jest spełnienie pokładanych w drużynie oczekiwań. Nastawiamy się na poprawę gry i zdobycie kompletu punktów już w najbliższym meczu w Górnikiem Zabrze. W tym tygodniu czeka nas mnóstwo pracy. Już zaplanowaliśmy dodatkowe treningi - powiedział Mariusz Rumak, nowy trener Lecha Poznań.
Trener Mariusz Rumak od dawna przygotowywany był przez Zarząd klubu do objęcia funkcji pierwszego trenera. Stąd też od początku sezonu pracował z pierwszą drużyną. Niezadowalające wyniki, jakie zespół osiągnął pod wodzą trenera Bakero, spowodowały, że Zarząd podjął decyzję o nominacji trenera Rumaka. Celem stawianym przed nowym szkoleniowcem jest wprowadzanie większej dyscypliny pracy i powrót do charakteru Lecha jaki znamy i chcemy oglądać.
- Cele stawiane przez Zarząd i kibiców Lecha pozostają niezmienne. Nadal walczymy o mistrzostwo i Puchar Polski, a planem minimum pozostaje udział w europejskich pucharach. Trener Rumak jest doskonale przygotowany do swojej roli. Jego charyzma, silny charakter oraz znajomość zawodników i ligi sprawiły, że był idealnym kandydatem do wyciągnięcia drużyny z sytuacji, w jakiej znalazła się na początku rundy wiosennej. Trener Rumak ma pełne poparcie Zarządu i obecnie żadna inna kandydatura jego następcy nie jest rozpatrywana - dodaje Karol Klimczak, Prezes KKS Lech Poznań.
27.02.2012
Wojtkowiak naciągnął mięsień

We wczorajszym meczu z Ruchem Chorzów urazu doznał Grzegorz Wojtkowiak. Prawy obrońca Lecha Poznań naciągnął mięsień półbłoniasty i w 52 minucie zmuszony był opuścić plac gry. Jego miejsce na boisku zajął Marcin Kikut, dla którego był to pierwszy oficjalny mecz od prawie dziesięciu miesięcy.
- Uraz nie wygląda zbyt poważnie. Na razie Grzegorz będzie pracował indywidualnie, ale jest nadzieja, że już w poniedziałek będzie mógł normalnie trenować z całym zespołem - dodaje lekarz Lecha Poznań, dr Andrzej Pyda.
27.02.2012
Bilans Jose Mari Bakero w Lechu

Jose Mari Bakero prowadził drużynę Lecha Poznań przez niespełna 16 miesięcy. Na ławce trenerskiej Kolejorza zasiadał w 51 oficjalnych meczach. 25 z nich zakończyło się wygraną lechitów. 11-krotnie padł wynik remisowy i aż 15 z tych spotkań poznaniacy przegrali.
Największym sukcesem hiszpańskiego trenera było dotarcie do finału Pucharu Polski i wyjście z grupy Ligi Europy w ubiegłym sezonie. Najwyższe zwycięstwo za jego kadencji Lech odniósł 29 lipca 2011 roku, gdy na boisku w Bełchatowie rozgromił ŁKS 5:0. Najdotkliwszą porażkę Bakero poniósł w ostatnim meczu w roli szkoleniowca Lecha, w którym poznaniacy przegrali w Chorzowie z Ruchem 0:3.
Bakero w liczbach:
Ogółem: 51m (25-11-15) bramki: 72-39
W lidze: 39m (18-8-13) bramki: 53-28
W PP: 7m (4-2-1) bramki: 13-7
W Europie: 5m (3-1-1) bramki: 6-4

Mecz rozpoczęliśmy dość dobrze. Pierwsze 10 minut wyglądało tak jak zakładaliśmy. Mimo, że rywal grał agresywnie, często przekraczał przepisy i w ten sposób skutecznie przerywał nasze ataki. Wiedzieliśmy, że Ruch dobrze wykonuje stałe fragmenty gry, a mimo to nie potrafiliśmy się ustrzec przed startą gola. Mimo starty gola nie załamaliśmy i dopiero druga bramka pokrzyżowała nasze plany. W przerwie powiedziałem piłkarzom, że jeśli strzelimy gola wszystko można jeszcze odwrócić. Niestety tuż po rozpoczęciu drugiej połowy straciliśmy kolejną bramkę, która sprawiła, że zagraliśmy najgorszy mecz za mojej kadencji. W dzisiejszym meczu bardzo widoczny był brak Rafała Murawskiego. Niemniej za drugą połowę musimy prosić kibiców o wybaczenie. Ja jednak nadal wierzę w ten zespół, ale decyzja odnośnie mojej przyszłości należy do klubu - powiedział po meczu z Ruchem Chorzów, trener Lecha Poznań Jose Mari Bakero.
25.02.2012
Adiós! Tuż po północy Lech zwolnił Bakero

15 miesięcy trwał toksyczny związek Jose Bakero z Lechem Poznań. Hiszpan od dawna kurczowo trzymał się ławki trenerskiej "Kolejorza", ale po meczu z Ruchem został od niej definitywnie odsunięty. Po północy Lech ogłosił odwołanie Bakero ze stanowiska w związku z niezadowalającymi wynikami zespołu.
Bezpośrednim powodem zwolnienia Baska była wysoka porażka 0:3 z Ruchem w Chorzowie.
- Zagraliśmy najgorszy mecz za mojej kadencji - mówił Bakero. - Za drugą połowę musimy prosić kibiców o wybaczenie. Ja jednak nadal wierzę w ten zespół - ciągnął hiszpański szkoleniowiec, nad którym czarne chmury zbierały się od dłuższego czasu.
Wotum nieufności wobec trenera kibice "Kolejorza" regularnie wyrażali już w trakcie rundy jesiennej. Czarę goryczy przelały dwie porażki na wiosnę - 0:1 z GKS Bełchatów i piątkowa 0:3 z Ruchem Chorzów.
Listę potencjalnych następców Jose Bakero otwiera Michał Probierz, który w tym sezonie prowadził kolejno Jagiellonię Białystok, ŁKS Łódź, a ostatnio Aris Saloniki.

Lech Poznań nie miał żadnych atutów na pokonanie Ruchu w Chorzowie. "Kolejorz" po bezbarwnej grze przegrał 0:3 z podopiecznymi Waldemara Fornalika. Ta porażka może oznaczać koniec Jose Marii Bakero na ławce trenerskiej drużyny z Wielkopolski.
- Praktycznie od kiedy tutaj jestem, prawie każdy mecz jest dla mnie o być albo nie być. W pracy trenera, a także w życiu nigdy nie wiesz do końca, co się może wydarzyć. Ja nie mam wpływu na doniesienia medialne, jakie pojawiły się w ciągu tygodnia. W każdym razie nie myślę, że jutro może być mój ostatni dzień w Lechu - mówił Bakero przed piątkowym starciem na stadionie przy ulicy Cichej.
Po postawie Lecha w Chorzowie władze "Kolejorza" mają pełne podstawy do tego, aby podziękować Hiszpanowi za współpracę. Mistrzowie Polski z 2010 roku, oprócz Artioma Rudniewa, przez całe spotkanie grali niedokładnie i tak naprawdę nie mieli żadnego pomysłu na zagrożenie bramki strzeżonej przez Michala Peskovicia. Momentami wyglądali na kompletnie bezradnych, bez motywacji i wiary w końcowy sukces.
Wspomniany Rudniew był zdecydowanie najlepszym graczem Lecha. Dwukrotnie miał szansę pokonać golkipera Ruchu, ale za każdym razem trafiał w słupek.
Ruch z kolei grał rozważnie i w pełni wykorzystał słabszy dzień graczy gości. Wynik meczu w 14. minucie otworzył Hubert Wołąkiewicz. Obrońca "Kolejorza" trafił jednak nie do tej bramki, co powinien.
Tuz przed przerwą gospodarze wyprowadzili cios, po którym Lech nie był już się w stanie podnieść. Kapitalne trafienie z rzutu wolnego z 34 metrów zaliczył Marek Zieńczuk. Piłka po jego strzale efektownie odbiła się od poprzeczki i po chwili wpadła do bramki.
Wynik meczu sześć minut po zmianie stron ustalił Maciej Jankowski. Doskonale piłkę w pole karne wrzucił Zieńczuk, Łukasz Janoszka precyzyjnie głową zgrał do młodego napastnika "Niebieskich", który pewnie z najbliższej odległości umieścił piłkę w siatce.
Już po ostatnim gwizdku sędziego doszło do brzydkiego incydentu. Dimitrije Injac odepchnął Gabora Strakę, a ten w rewanżu go opluł. Piłkarz Lecha otrzymał za swoje zachowanie żółty kartonik, zawodnik Ruchu od razu czerwony.
Piątkowy mecz okazał sie dla Jose Marii Bakero ostatnim na ławce trenerskiej Lecha. Od kilku dni głośno mówi się o Michale Probierzu jako o następcy Hiszpana w "Kolejorzu".
Ruch Chorzów - Lech Poznań 3:0 (2:0)
Bramki: 1:0 Hubert Wołąkiewicz (14-samobójcza), 2:0 Marek Zieńczuk (40), 3:0 Maciej Jankowski (51).
Żółta kartka - Ruch Chorzów: Paweł Abbott. Lech Poznań: Luis Henriquez, Manuel Arboleda, Hubert Wołąkiewicz, Dimitrije Injac. Czerwona kartka - Ruch Chorzów: Gabor Straka (po zakończeniu meczu).
Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz). Widzów 7 000.
Ruch Chorzów: Michal Peskovic - Żeljko Djokic, Rafał Grodzicki, Piotr Stawarczyk, Marek Szyndrowski - Marek Zieńczuk, Paweł Lisowski, Gabor Straka, Łukasz Janoszka (88. Wojciech Grzyb) - Arkadiusz Piech (92. Filip Starzyński), Maciej Jankowski (69. Paweł Abbott).
Lech Poznań: Krzysztof Kotorowski - Grzegorz Wojtkowiak (52. Marcin Kikut), Hubert Wołąkiewicz, Manuel Arboleda, Luis Henriquez - Aleksander Tonew (59. Semir Stilic), Siergiej Kriwiec, Marcin Kamiński, Dimitrije Injac, Bartosz Ślusarski (66. Vojo Ubiparip) - Artjom Rudniew
10.01.2012
Trwają rozmowy z Bandrowskim

27-letni pomocnik to z pewnością największy pechowiec minionego roku. Tomasz Bandrowski najpierw zmagał się z urazem pleców, a następnie pojawiły się problemy z biodrem. Kłopoty zdrowotne spowodowały, że "Bander" po raz ostatni na murawie pojawił się w wyjazdowym meczu z FC Salzburg.
Wiosną 2011 roku nie zagrał ani minuty, a latem skończył się jego kontrakt z Lechem Poznań. Umowa nie została przedłużona, ale Lech brał czynny udział w rehabilitacji Bandrowskiego. Teraz wydaje się, że ze zdrowiem zawodnika jest już wszystko w porządku i być może wiosną kibice Kolejorza znów będą mogli oglądać w akcji walecznego pomocnika o niespożytych siłach.
- Trwają rozmowy z Tomkiem na temat nowej umowy z Lechem. Na razie jednak nic nie jest przesądzone. Jeśli jednak dogadamy się z samym zawodnikiem to natychmiast rozpocznie on treningi z pierwszą drużyną - mówi dyrektor sportowy Lecha Poznań, Andrzej Dawidziuk.
10.01.2012
W piątek Wielki Bal Piłkarza

W najbliższy piątek o godzinie 21:00 na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich odbędzie się Wielki Bal Piłkarza Głosu Wielkopolskiego. Podczas niego tradycyjnie zostanie wręczona Srebrna Piłka dla najlepszego piłkarza Wielkopolski w mijającym roku.
W poprzednim plebiscycie triumfował Manuel Arboleda, który wyprzedził Krzysztofa Kotorowskiego i Bartosza Bosackiego. Również dwa lata temu Srebrna Piłka powędrowała w ręce piłkarza Kolejorza. Wówczas był nim Sławomir Peszko, który zdystansował Roberta Lewandowskiego i Bartosza Bosackiego.
W tym roku zdecydowanym faworytem jest inny zawodnik Kolejorza Artiom Rudnev. Najlepszy snajper T-Mobile Ekstraklasy w 2011 roku strzelił 28 goli. Szczególnie imponującą miał rundę jesienną. 21 bramek w 19 meczach, cztery hattricki i zdecydowane prowadzenie w klasyfikacji strzelców to liczby, które zdecydowanie czynią z Łotysza głównego pretendenta do Srebrnej Piłki.
Rudnev to nie jedyna nadzieja Lecha na wywalczenie nagrody. Doskonały rok za sobą ma również niespełna 20-letni Marcin Kamiński. Obrońca przebojem wdarł się do składu Kolejorza. Jesienią zagrał w 17 meczach. Spisywał się w nich na tyle dobrze, że otrzymał powołanie do seniorskie reprezentacji Polski i zadebiutował w niej w meczu z Bośnią i Hercegowiną. Być może to właśnie Kamiński zostanie Odkryciem Roku.
10.01.2012
Polody na testach w Unii Swarzędz

Boczny obrońca zespołu Lecha Poznań ME w drugiej połowie stycznia będzie przebywał na testach w trzecioligowej Unii Swarzędz. Urodzony w 1993 roku defensor w obecnym sezonie rozegrał pięć spotkań rozgrywkach Młodej Ekstraklasy, z czego trzy w pełnym wymiarze czasowym.










