Fotka.pl
eMuzyka.pl
Fotka.tv
dziświeczorem
Miniblog.pl
PIŁKA NOŻNA - THE BEST OF PIŁKA NOŻNA !!

PIŁKA NOŻNA - THE BEST OF PIŁKA NOŻNA !!

ViveLeFootbaLLibre
05.02.2012

Wspaniała pogoń United - hit na remis!


 Dzisiejsze spotkanie bezsprzecznie zasłużyło na miano hitu, jakim określano je na długo przed pierwszym gwizdkiem arbitra. Mieliśmy wszystko - ostrą grę, karny z kapelusza, niepodyktowana jedenastka, błędy sędziowskie oraz pogoń do ostatku sił. W pewnym momencie zdawało się, że Chelsea nie może tego spotkania przegrać, ale niestety los w postaci Howarda Webba postanowił inaczej.

Zaczęło się od nieznacznej przewagi gospodarzy, która zwiększała się z każdą kolejną minutą. Przetrzebione kontuzjami United nie było w stanie na dłużej dotrzymać kroku będącemu w pełni sił rywalowi. Doszło do tego, że w pewnym momencie piłkarze Fergusona zostali zamknięcie w obrębie własnej połowie i tylko bronili się przed atakami the Blues. Nie znaczy to oczywiście, że gracze z Old Trafford nic sobą nie prezentowali, gdyż co jakiś czas udało im się sklecić akcję lub dwie, które były groźniejsze niż siedem akcji stworzonych przez Chelsea.

Wreszcie londyńczycy dopięli swego po nieco ponad półgodzinie gry. W polu karnym United powstało wielkie zamieszanie, po którym piłka trafiła pod nogi Daniela Sturridge'a. Anglik z dziecinną łatwością minął torującego mu drogę Patrice'a Evrę i pognał w stronę bramki Davida De Gei. Po chwili lekko podciął futbolówkę, by dograć ją na piąty metr, nieszczęśliwie jednak na jej drodze stanął Jonny Evans, który swoją klatką piersiową wpakował piłkę do własnej bramki.

Jednobramkowe prowadzenie utrzymało się już do końca pierwszej połowy, jednakże już na początku drugiej został momentalnie podwyższony. Chwilę po gwizdku arbitra na lewym skrzydle piłkę holował Torres. Nieatakowany miał dużo czasu na przygotowanie dośrodkowania, które zmierzało w kierunku kompletnie niekrytego Juana Maty. Hiszpański skrzydłowy złożył się do pięknego woleja i atomowym strzałem o mało co nie rozerwał siatki bramki De Gei.

Minęło ledwie pięć minut, a hiszpański golkiper Czerwonych Diabłów był zmuszony trzeci raz skapitulować. Tym razem pokonał go David Luiz, który wyskoczył najwyżej do dośrodkowania z rzutu rożnego i precyzyjnie umieścił piłkę tuż przy prawym słupku.

Czy było to koniec strzelaniny na dziś? Otóż nie! Tym razem jednak to gracze w czerwonych trykotach zdobyli gola, a dokładnie uczynił to Wayne Rooney, który pokonał Petra Cecha z jedenastu metrów. Rzut karny został podyktowany chwilę wcześniej po faulu Sturridge'a na Evrze.

Gol kontaktowy padł dziesięć minut później i był analogiczny do poprzedniego trafienia United - ponownie Rooney i ponownie z jedenastki. Tym razem jednak wskazanie prowadzącego spotkanie Howarda Webba na wapno było dosyć wątpliwe, gdyż, jak pokazały powtórki, Danny Welbeck umyślnie szukał swoimi nogami nóg Branislava Ivanovicia, który na dobrą sprawę tylko podnosił się z murawy.

W 77. minucie Torres stanął przed szansą, by odebrać przeciwnikom marzenia o remisie, ale miast strzelać w dogodnej sytuacji, zdecydował się na drybling, który zakończył się stratą piłki i jękami zawodu kibiców Chelsea.

Jednobramkowa przewaga zepchnęła the Blues do żelaznej defensywy. Gracze Villasa-Boasa robili wszystko, by nie dać wbić sobie gola numer 3, ale ich starania spełzły na niczym w 84. minucie, gdy do bramki Cecha trafił wprowadzony wcześniej Chicharito Hernandez. Wprawdzie asystował Ryan Giggs, ale wielką pracę przy trafieniu Meksykanina odegrali także Antonio Valencia oraz Rooney.

W doliczonym czasie gry fantastyczną interwencją popisał się De Gea, który wyciągnął się jak struna i odbił uderzoną przez Matę piłkę idealnie zmierzającą w okienko bramki. Tą obroną Hiszpan sprawił, że kibice MU zapomnieli mu wszystkie niepewne interwencje, którymi były gracz Atletico straszył od początku sezonu.

Manchester United we wspaniały sposób odrobił, zdawałoby się, wynik nie do odrobienia. Co prawda pomógł im w tym nieco arbiter, ale trzeba uczciwie przyznać, że Webb mylił się w obie strony po równo. Na dodatek Chelsea powinna zdobyć dzisiaj więcej, niż tylko trzy gole, ale to jest już zasługą Fernando Torresa, który po raz kolejny dowiódł, że nie był wart wydanych na niego rok temu pieniędzy. Na Stamford Bridge podział punktów, zaś rywalizacja o tytuł mistrza Anglii nabiera rumieńców.

Chelsea - Manchester United 3:3 (1:0)
1:0 Evans (sam.) 36'
2:0 Mata 46'
3:0 David Luiz 51'
3:1 Rooney (kar.) 58'
3:2 Rooney (kar.) 69'
3:3 Hernandez 84'
Konto usunięte
Maty - piękniejszy ! :) szkoda straconego prowadzenia ;/ AVE CHELSEA !
9 lutego 2012
GoRgOrOtH666BM
yeeeeeea chciałem remis i jest, LFC musi to wykorzystać i zbliżyć się na 2 pkt do 4 miejsca ! :D
5 lutego 2012
Konto usunięte
piękny gol groszka :)
5 lutego 2012
więcej komentarzy (-2)
Wszystko o Fotka.pl
O NasReklamaWspółpracaBlogRegulamin
Zespół
Pomoc i kontaktFotka TeamFotka PrzyjacielePraca w Fotka.pl
Odkryj Fotka.pl
Galeria ZnanychFotka w komórceKalendarz 2012SmeetFotka na Facebooku
Polecamy
Fotka na Facebooku

Strona wygenerowana 2012-05-23 16:03:07 0,14 211