Schronisko w Ostrowie Wlkp

Schronisko w Ostrowie Wlkp

pies ze schroniska

Gdy bierzesz psa ze schroniska...


Skoro podejmujesz decyzję, by przygarnąć psa ze schroniska, najprawdopodobniej jesteś osobą o dobrym, wrażliwym sercu i masz szczerą chęć pomocy psu, którego los boleśnie doświadczył. To postawa bardzo piękna i godna szacunku. Każdy pies potrzebuje poczucia bezpieczeństwa i przynależności, więc jeśli otoczysz go miłością ? odpłaci Ci tym samym. Warto jednak pamiętać, że pies inaczej komunikuje się z otoczeniem niż człowiek, więc zanim pies znajdzie się w Twoim domu przeczytaj proszę tych kilka zdań i przygotuj się na jego przyjęcie.
Często niewiele wiemy o przeszłości psa. Niekiedy docierają do opiekunów zajmujących się psem w schronisku strzępy informacji, że dany pies był np. maltretowany, albo że jego właściciel go porzucił. Warto poświęcić chwilę na rozmowę z opiekunami, żeby dowiedzieć się, jaką pies ma przeszłość i z jakiego powodu trafił do schroniska. Podobnie warto zapytać o wiek, stan zdrowia, miejsce znalezienia (miasto czy wieś), długość pobytu w schronisku, reakcje na obecność ludzi.


Kosmiczne początki wspólnej przygody


Żeby wyobrazić sobie co przeżywa pies zabrany przez Ciebie ze schroniska wyobraź sobie, że porywają Cię kosmici. Wyglądają jak ludzie, ale mają zieloną skórę i duże oczy. Zabierają Cię do statku kosmicznego i unieruchamiają na obco wyglądającej platformie. Statek rusza. Jesteś przerażony. Nie wiesz dokąd lecicie i co się będzie działo dalej. Możesz zacząć panikować, nawet wymiotować ze strachu...
Nagle statek ląduje i otaczają Ciebie inni kosmici, którzy na powitanie wkładają Ci palce do uszu. Głaszczą też po brzuchu i podnoszą za ręce do góry. Czy czułbyś się dobrze w takiej sytuacji?
A co to ma wspólnego z psem?


Bardzo wiele. Zbierasz psa do samochodu, lub do pociągu, autobusu, tramwaju... To dla niego zupełnie nowe miejsce, z nowym człowiekiem, którego jeszcze nie zna i nie ma do niego zaufania. Stres jaki pies przeżywa jest ogromny. Może zwymiotować, może się trząść ze strachu, możesz zobaczyć, że sierść wypada mu całymi garściami a na skórze pojawia się łupież. Przez pierwsze dni może mieć biegunkę. Dlatego najlepiej jeśli nie będziesz powiększać tego stresu swoją nadgorliwością. Tulenie psa, uspokajanie go, głaskanie może mu wcale nie pomagać w tym momencie. Najlepiej, jeśli po przybyciu do domu pozwolisz psu odpocząć przez kilka dni. Zaaranżuj dla niego jakąś ?norkę? - coś w rodzaju azylu, gdzie jest cicho i bezpiecznie. Może to być miejsce pod stołem, kojec, klatka przykryta kocem. Nie zmuszaj go do wejścia, niech sam sobie znajdzie miejsce, które jest dla niego optymalne. Nie wołaj psa, nie zapraszaj znajomych, żeby zobaczyli jakie to cudowne stworzenie masz w domu, nie zachęcaj dzieci, żeby się pobawiły z pieskiem. Nie przywołuj psa. Daj mu spokój i wodę do picia. Początkowo pies może odmawiać jedzenia, bo poziom stresu jest dla niego zbyt wysoki. Nie martw się tym i poczekaj. Jak sie uspokoi, to sam poprosi o jedzenie.
Postaraj się nie zmieniać gwałtownie diety psa.



Duży stres i gwałtowna zmiana diety mogą obniżyć odporność na choroby. Pies może się łatwo przeziębić. Jeśli musisz psa wykąpać ? nie używaj szamponu dla ludzi. Najlepiej jednak, gdybyś mógł poczekać z kąpielą przynajmniej 2 ? 3 dni, aż pies się trochę oswoi z nowym miejscem.
Nowo przybyły do domu pies może reagować gwałtownym szczekaniem i niepokojem na wszystkie dźwięki, które są dla niego nowe: ruch na klatce schodowej, bicie zegara, odgłosy ulicy. Pierwsza noc może być dla Ciebie trudna, bo za bardzo się nie wyśpisz. Ale niebawem pies przyzwyczai się do nowych dźwięków i zapachów i uspokoi się na tyle, że zacznie sam nawiązywać kontakt z otoczeniem.
Staraj się wykorzystać każdy moment, gdy pies z własnej inicjatywy podchodzi do Ciebie. Nagradzaj go karmiąc z ręki i spokojnie chwaląc. Na początku dobrze jest ?spalić miskę?, pożywienie podawać psu z ręki, w zamian za podejście do Ciebie, a potem za podejście gdy psa zawołasz. Nie musisz podawać psu jedzenia w jednej porcji, jeśli chcesz ? możesz go karmić podając po jednej granulce lub po jednej garści. Taki sposób karmienia przekonuje psa, że opłaca się do Ciebie podejść, a poza tym daje mu czytelną informację, że od Ciebie może spodziewać się tylko dobrych rzeczy i że to, co dostaje ma związek z jego zachowaniem. W ten sposób stajesz się dla psa źródłem najważniejszych dobrodziejstw ? bezpieczeństwa i pożywienia.



Może się zdarzyć, że w pierwszych dniach pies będzie bał się wychodzić na dwór, albo że z powodu stresu załatwi się w domu. Nie denerwuj się i nie krzycz na psa. On nie zrobił tego ?złośliwie?. A może nigdy wcześniej nie mieszkał w domu i nie wie gdzie ma się załatwiać?


Pierwsze spacery

Zanim spacery z twoim psem staną się przyjemnością włóż trochę wysiłku, by poinformować psa, jak mają one wyglądać. Przede wszystkim na początku miej psa zawsze pod kontrolą. Staraj się wybrać na spacer w miejsce bezpieczne, z dala od ruchliwej ulicy, niekoniecznie do najbliższego parku gdzie mnóstwo psów, dzieci i innych osób będzie zainteresowane poznaniem Twojego nowego przyjaciela. Do obroży (zwykłej, gładkiej obroży!) przyczep długą linkę, która swobodnie może wlec się po ziemi za psem. Gdyby pies postanowił gdzieś odbiec od Ciebie ? zawsze możesz zareagować stając nogą na lince. W ten sposób masz psa stale pod kontrolą co zapewnia wam bezpieczeństwo. W kieszeni miej przygotowane smakołyki. Może to być coś ekstra super pysznego (pierś z kurczaka, żołądki kurze, ciasteczka wątróbkowe...). Gdy przywołasz psa, a on podejdzie ? natychmiast chwalisz go i dajesz smakołyk. Powtarzaj to jak najczęściej, żeby uwarunkować przywołanie i imię psa. Jeśli pies ma tendencję do ciągnięcia na smyczy - kup dla niego halter (obrożę udową) odpowiedniego rozmiaru i zacznij jej używać. NIGDY nie stosuj kolczatki, łańcuszka zaciskowego czy innych podobnych narzędzi, które sprawiają psu ból i są świadectwem Twojej nieudolności w szkoleniu. Jeśli już musisz kogoś ukarać ? to siebie. Jeśli pies robi coś nie tak, jak tego oczekujesz, to znaczy, że nie dowiedział się od Ciebie co i jak powinien robić. Nie jest to jego wina, lecz Twoja. Przemyśl jeszcze raz Twoje postępowanie i spróbuj w inny sposób uzyskać od psa to, czego od niego chcesz.

Stwórz rytuały


Pies jest zwierzęciem uwielbiającym zachowania rytualne. Jeśli od początku wie, że na kanapę w salonie się nie wchodzi, że smycz wisi w przedpokoju, że po powrocie do domu wyciera się łapki ? to będzie bardzo szczęśliwym psem pod Twoim dachem. Poproś wszystkich domowników, żeby postępowali z psem według stałych zasad, które sobie ustalicie. Jeśli nie chcesz, żeby pies np. żebrał przy stole ? nie pozwalaj mu ćwiczyć się w takim zachowaniu. Pierwsze dwa tygodnie psa w nowym domu to okres adaptacji, w którym warto ustalić zasady. Potem, gdy pies poczuje się pewniej w nowym domu, mogą pojawić się zachowania, które będą reminiscencjami dawnego życia, a które niekoniecznie będą się Tobie podobać. Jeśli zbudujesz mocną więź z psem ? większość tych niepożądanych zachowań uda się zastąpić innymi.

Problem z samotnością


Wiele psów schroniskowych nie lubi samotności. Źle znosi oddzielenie od właściciela i wykazuje albo tendencję do niszczenia różnych rzeczy, co jest przejawem frustracji, albo też wyje godzinami, co doprowadza sąsiadów do furii. Dlatego dobrze by było, gdyby pies podczas nieobecności właściciela miał swoje bezpieczne miejsce, w którym może spokojnie przebywać.

Najlepszym wyjściem jest nauczenie psa wchodzenia do klatki, która kojarzy się mu z norką i w której nie ma zbyt wielkiej możliwości ruchu. W klatce można tylko leżeć i odpoczywać. Wiele psów przystosowanych do klatki wybiera ją jako idealne miejsce, gdy w domu dzieje się coś nieoczekiwanego, pojawiają się goście lub gdy zabieramy psa w obce dla niego miejsce. Klatkę można spakować i wziąć ze sobą. Pies będzie się czuł doskonale mogąc leżeć w miejscu, które zna, które jest jego azylem.

Bądź mądrym przewodnikiem


W dobie Internetu nie jest trudno trafić na grupy dyskusyjne czy informacje, które pomogą Ci w dobrym ułożeniu relacji z Twoim psem. Szczególnie warte polecenia są strony internetowe i grupy, gdzie ludzie dzielą się doświadczeniami na temat pozytywnego szkolenia psów, klikera, metod wzmocnienia pozytywnego, psich sportów... Nawet, jeśli mieszkasz na końcu świata ? nie musisz wszystkich problemów rozwiązywać sam. Być może ktoś już poradził sobie z podobnym problemem i może poradzić Ci kontakt z dobrym specjalistą, lub zasugerować jakieś rozwiązania, które Ci pomogą. W wyborze metod postępowania ze swoim psem kieruj się własnym sercem i intuicją wspartą doświadczeniem i badaniami naukowymi na temat zachowania psa i jego rozwoju. Im więcej będziesz wiedział ? tym lepszym będziesz przewodnikiem swojego psa i tym lepiej będzie układało się Wasze wspólne życie

Noc, kiedy wielu z nas traci - czasem na zawsze - swojego przyjaciela. I kiedy wiele psów traci swojego opiekuna.

Nie dopuść do tego!!!!

Jeszcze dziś zaopatrz psa w adresówkę - nie musi być zaawansowana, wystarczy wodoodpornym flamastrem napisać na obroży numer telefonu lub przyczepić kartkę (zabezpieczoną przed dostępem wilgoci) do obroży.
Ten numer telefonu może uratować Twojemu psu życie...

Nie wierz, że czip wystarczy. Do odczytania czipa potrzebny jest czytnik, który narazie jeszcze nie jest szeroko rozpowszechniony. Przez te kilka dni nie spuszczaj psa ze smyczy - nawet najspokojniejszy pies może dostać paniki na skutek strzału i uciec.

Nie ma psów "pewnych"!!!!!!

Mogą o tym zaświadczyć wszyscy ci opiekunowie, którzy stracili pupila w noc sylwestrową - nikt z nich nie podejrzewał że właśnie ich pies może uciec...
Perspektywa przejechania przez samochód, czy - w najlepszym razie - schroniska - powinna każdego przekonać że naprawdę warto zatroszczyć się dodatkowo przez te kilka dni..



Jeśli wiesz że Twój pies reaguje paniką na odgłos wybuchów lub też inne głośne dźwięki, spróbuj pomóc mu złagodzić stres.

Najlepszym rozwiązaniem jest wyjazd z psem na noc sylwestrową w miejsce gdzie nie ma wybuchów. Jeśli nie możesz tego zrobić, poniżej kilka zaleceń, ktore pomogą Wam spokojniej przetrwać tę noc




  • Przygotuj ciemne i spokojne miejsce i przenieś tam legowisko swojego pupila. Najlepiej jeśli pies już zna to miejsce, jeśli nie to spróbuj go do niego przyzwyczaić. On musi czuć się tam bezpiecznie!
    Pamiętaj o misce z wodą i jego ulubionych zabawkach. Ale daj mu wybór, czy skorzysta z przygotowanego przez Ciebie ?azylu? czy też będzie wolał towarzyszyć Ci w Twoich zajęciach.
    Dla Twojego psa leżenie obok Ciebie na kanapie kiedy np. oglądasz telewizję może być wystarczająco odstresowujące..
  • Jeśli pies mieszka w budzie, postaraj się go przenieść na ten czas do pomieszczenia, nawet jeżeli nie boi się wybuchu petard. Pomyśl o jego bezpieczeństwie! Petarda odpalona przez przypadkowego przechodnia lub sąsiada może spaść przed nosem psa i go zranić.
  • Możesz włączyć muzykę, ktora choć trochę zagłuszy odgłosy wybuchów, zasłoń również okna aby zamaskować błyski.




  • Zdenerwowany pies może nie myśleć o jedzeniu więc spróbuj przeorganizować trochę pory posiłków aby mieć pewność że nie będzie głodny w stresującym momencie. Pusty brzuszek może pogorszyć sprawę.
  • Staraj się zająć psa zabawą, możecie np. ćwiczyć sztuczki które zna lub uczyć się nowych.
  • Jeśli wiesz że Twoj pies boi się strzałow i huku - nigdy nie zostawiaj go w noc sylwestrową samego!!!!
  • W ciągu ostatnich lat pojawił się na rynku tzw. DAP (Dog Appeasing Pheromone).
    Jest to spreparowany syntetycznie psi feromon (uspokajająca substancja zapachowa którą wydziela suka przez sutki karmiąc szczenięta). DAP jest dostępny na rynku w trzech postaciach: jako wkład do kontaktu, spray i obroża. Możesz spróbować czy działa on na Twojego pupila.


  • Jeżeli z doświadczenia wiesz że Twoj pies bardzo źle znosi ten okres, skonsultuj się z lekarzem weterynarii który może zalecić podanie leków uspokajających. W tym wypadku musisz znać wagę psa. Jeżeli jest to możliwe to kilka dni przed ?wielkim dniem? dobrze jest zabrać swojego podopiecznego na kontrolę jego stanu zdrowia, aby upewnić się że podanie środków uspokajających nie zaszkodzi psiakowi.
  • Każdy pies reaguje indywidualnie na podany lek - na jednego lekarstwo wogóle nie zadziała, innego psa zwali z nóg, a jeszcze innego - powali dopiero po wielu godzinach, gdy już będzie "po wszystkim".
    Dlatego po podaniu psu leków sprawdzaj systematycznie czy wszystko w porządku. Jeśli zauważysz że temperatura ciała psa się obniżyła - przykryj go kocem.


  • Nie zabieraj psa w żadne miejsca publicznych zabaw, to nie jest miejsce ani otoczenie dla psa. Twój pies nie polubi fajerwerków więc nie przysparzaj mu stresu. Jeśli wpadnie w panikę może uciec.
  • Jeżeli pies jest dorosły i nic nie wiesz o jego przeszłości lub jeśli jest to szczeniak i pierwszego Sylwestra ma jeszcze przed sobą, spróbuj oswajać go z różnymi dźwiękami. Możesz zrobić to za pomocą nagrań, zaczynając od niskiego poziomu głośności a z czasem przechodząc do coraz głośniejszych nagrań. Takie ćwiczenia można wykonywać podczas zabawy.



  • Dostosuj już kilka dni wcześniej pory spacerów tak, aby ostatni długi spacer wypadł niezbyt późno, jeszcze przed rozpoczęciem się zabaw sylwestrowych. W czasie pokazów fajerwerków nie wypuszczaj psa do ogrodu, a jeżeli jest to konieczne, to nigdy samego.
  • Wyprowadzaj w te dni psa na dłuższe spacery niż normalnie, staraj sie go szczególnie aktywowac - jeśli normalnie chodzisz 20 minut, tego dnia idź na spacer półtoragodzinny - wysiłek fizyczny ma działanie uspokajające.
  • Wyprowadzajac psa na spacery w tym okresie podwójnie się zabezpieczaj. Zakładaj mu obrożę i szelki. Twoj pies zawsze powinien mieć adresówkę przy obroży z numerem telefonu opiekuna. Nawet jeżeli Twój pies jest zaczipowany, niewiele osób-organizacji posiada czytniki, poza tym jak narazie brak ogólnopolskiej używanej przez wszystkich bazy danych, dlatego numer telefonu jest aktualnie najlepszym zabezpieczeniem. Role adresówki może spełniać zwykły breloczek do kluczy, z numerem telefonu, zapisanym wodoodpornym flamastrem.


Pamietaj, co roku do schronisk trafia bardzo wiele psów tzw. ofiar sylwestrowych. Psów ciężko poranionych, powypadkowych.
Pies w panice i strachu ucieka na oślep.
Nie narażaj Twojego psa na ten - BĄDź ODPOWIEDZIALNY!!!!



UWAGA!!!!

Jeśli Twój pies jest w szoku, sprawdź jego dziąsła
- jeśli są blade, nie dawaj żadnych leków tylko

SKONTAKTUJ SIĘ Z WETERYNARZEM!

Każdy człowiek szuka przyjaciela na całe życie

Tym przyjacielem nie zawsze musi być człowiek

Może to być właśnie piesek . One potrafią kochać mocniej niż nie jedne człowiek potrafi być tez bardziej wierny niż przyjaciel z dawnych szkolnych lat

Szczególnie te które czekają w schroniskach . Pomyśli może gdzieś czeka na Ciebie twój czteronogi przyjaciel . On nie umie mówić jednak nigdy Cie nie opuści będzie przy tobie juz zawsze . On da ci radość poczucie ze dla kogoś jest kim wiec niż tylko człowiekiem jest przyjacielem .On ciebie zawsze wysłucha i nikomu nie zdradzi twoich tajemnic

Wystarczy ze pozwolić mu przyjść to twojego życia .Jednak pamiętaj ze piesak to jest obowiązek podczesuje Twoje miłość szczególnie te pieski ze schroniska . One już raz przeżyły koszmar nie raz straciły zaufanie dla ludzi stały się nieśmiałe ,a tez nie rzadko agresywne jednak dzięki pomocy i miłość wolontariuszy odzyskują wiernie w człowiek . A Ty właśnie ty może zmieć ich los dasz im miłość ,którą tak pragną i której podczepują

http://www.youtube.com/watch?v=JEJv42F70n8

http://www.youtube.com/watch?v=XVIhAsWzQyM

Pamiętaj o tym przeglądając fotek naszych podopiecznych może wśród ich czeka właśnie ten na ciebie przyjaciel , którego tak szukasz !!!!

Pies wzięty ze schroniska to pies po przejściach. Dlatego często ta miłość to trudne uczucie. Trzeba przełamać ich nieufność, lęk i niepewność, a zdarza się że i ukoić skrzywdzoną psią duszę. Nie znamy przecież przeszłości psa, nie wiemy czy i jakich urazów doznał ze strony ludzi lub innych zwierząt, a przecież takie doświadczenia ukształtowały jego charakter. Opiekunowie w schronisku nie mają czasu, aby zapewnić wszystkim podopiecznym codziennie dawkę czułości i pieszczot, co dla większości czworonogów jest bardzo ważne. Dlatego wiele psów zaadoptowanych ze schroniska bardzo szybko przystosowuje się do domowych warunków, które zawsze są lepsze od schroniskowych. Znalazłszy rodzinę potrafią być wdzięczne i oddane. Ale są też takie, które są nieufne, zablokowane, trudno się asymilują, mają silne urazy. Praca nad nimi zajmie nam trochę czasu.

Psy w schronisku można podzielić na trzy typy:
CHĘTNY - za wszelką cenę chce zwrócić na siebie uwagą, ma wypisane w oczach "weź właśnie mnie, a zyskasz najwierniejszego przyjaciela". Taki pies szybko się uczy i stara się przypodobać wszystkim domownikom. Prawdopodobnie nie będzie z nim większych kłopotów wychowawczych. Może się jednak okazać, że równie szybko poczuje się najważniejszym członkiem rodziny i zacznie nam wchodzić na głowę.
OBOJĘTNY - nie skacze na siatki, witając każdego potencjalnego pana, nie próbuje zwrócić na siebie uwagi. Prawdopodobnie wiele przeszedł. Jest słabszy psychicznie lub nie czuje się pewnie wśród jazgotu pobratymców. Z takim psem trzeba pracować nieco dłużej, ale z każdym dniem jego postępów będziesz coraz bardziej dumny, że wybrałeś właśnie jego i dałeś mu szansę przeżycia wielu lat w normalnym domu.
WYSTRASZONY - siedzi w rogu kojca i trzęsie się ze strachu albo atakuje każdego, kto próbuje się zbliżyć. Z nim jest najtrudniej, wyprostowanie jego złamanej psychiki zajmie mnóstwo czasu. Musisz więc przemyśleć wybór, gdyż może się zdarzyć, że taki pies nigdy nie będzie funkcjonował tak jak zdrowy, zawsze będzie mieć jakieś lęki i obsesje. Może jednak uda ci się całkowicie go wyleczyć i to będzie twój sukces. On da ci największą satysfakcję. Poza tym aż strach pomyśleć, jaki los czeka takiego psa, jeśli miałby spędzić całe życie w schronisku.

PIERWSZE CHWILE:
Pierwsza podróż ze zdezorientowanym psem nie będzie łatwa, zwłaszcza gdy skorzystacie z komunikacji miejskiej. Jeśli to dla psa nowość, może pod wpływem stresu zwymiotować lub załatwić się, a Ty będziesz musiał po nim posprzątać. Jazda samochodem też może wiązać się z trudnościami. Wiele błąkających się psów wywieziono z domu samochodem i wypuszczono na nieznanym terenie. Taki pies kojarzy auto z kolejnym porzuceniem i nie da się wsadzić do pojazdu. Po przyjeździe do domu daj mu czas na zapoznanie się z otoczeniem i mieszkańcami. Pokaż mu jego miejsce, wcześniej przygotowane, daj mu pić i zostaw na jakiś czas w spokoju, żeby się trochę oswoił. Nie zapraszaj znajomych, by pokazać im psa, będzie on miał i tak wystarczająco nowych wrażeń. Nie zostawiaj go w domu samego, żeby nie powiększać jego stresu. Wiele psów będzie rozochoconych, kiedy wprowadzi się je do nowego domu, a niektóre mogą się nawet przestraszyć nagłą zmianą. Chcąc pomóc zwierzęciu w przystosowaniu do nowych warunków, uspokajaj go, nie zmuszaj przestraszonego psa do robienia czegoś wbrew jego woli, a jeśli to nie pomaga, nie zwracaj na niego uwagi, to da pożądany efekt uspokajający.

OSZCZĘDŹ MU SZOKU
Bardzo istotne jest właściwe żywienie w pierwszych dniach adopcji. Psy w schronisku karmione są kaszą z mięsem. Na inny pokarm trzeba je przestawiać stopniowo. A zwłaszcza nie można dać psu "smakołyku" w postaci np. kiełbasy albo ciasta, bo pojawi się biegunka, a z nią odwodnienie, osłabienie organizmu i spadek odporności. Wtedy wasz podopieczny złapie każdą chorobę, może się łatwo przeziębić. Winą za śmierć zwierzęcia właściciel najczęściej obarcza schronisko, oskarżając je o to, że sprzedało mu psa chorego. Tymczasem psy chorujące i padające po opuszczeniu schroniska to w 80 procentach te, którym gwałtownie zmieniono sposób i składniki żywienia, albo które na przykład wykąpano w szamponie dla ludzi.

CZAS NA OSWOJENIE.
Przez pierwsze wspólnie spędzone dni przyzwyczajaj psa do swojej obecności. Poświęcaj mu dużo czasu niech poznaje ciebie, dom i nową rodzinę. Rozmawiaj z nim, mów powoli i łagodnie. Nie przesadzaj na początku z głaskaniem - może tego nie lubić albo źle mu się to kojarzy. Gdy już się zżyjecie i będzie się czuł bezpiecznie w twoim towarzystwie, na pewno pozwoli ci na wszystkie pieszczoty. Musisz się liczyć z tym, że przez pierwszych kilka dni, tygodni pies może załatwiać się w domu, dlatego, że się denerwuje, boi, bądź też nigdy wcześniej nie mieszkał w domu i nie wie, i nie wie, że nie należy się tam załatwiać, lub odwrotnie - nigdy nie wychodził, by załatwiać się na powietrzu, więc nie potrafi się przestawić. Musisz go uczyć konsekwentnie, bez złości, powoli. On czuje się zagubiony. Wspólnie zaczniecie dopiero budować więź między wami, żeby kiedyś "nadawać na wspólnych falach". Daj mu czas, żeby poznał twoje wymagania. Nie karć go zbyt ostro za pierwsze przewinienia. Nie krzycz na niego, jeśli zrobi coś złego, bo może się przestraszyć i zablokować, a wtedy całą pracę nad nim będziesz musiał zacząć od nowa. Być może kiedyś na niego krzyczano i był bity. Nie możesz dopuścić by stracił do ciebie zaufanie.

BĄDŹ KONSEKWENTNY.

Daj mu odczuć, że znalazł prawdziwy, nowy dom, w którym ma swoje miejsce i w którym jest kochany. Ale to nie znaczy, że masz mu w czymkolwiek pobłażać. Nie popełniaj tego błędu: od początku bądź stanowczy. Pies od razu musi wiedzieć, jakie zwyczaje panują w nowym stadzie, co mu wolno, a czego nie wolno. Reguły w tym stadzie zaakceptuje, przyjmie do wiadomości i podporządkuje się im pod warunkiem, że będziesz działać konsekwentnie. Nigdy mu nie pozwalaj zrobić czegoś, za co go wcześniej skarciłeś.

PIERWSZE SPACERY.
Na spacerach trzymaj zwierzę wyłącznie na smyczy, aby nauczyć je chodzenia przy tobie. Za dużo wolności może mu uderzyć do głowy. Spuszczaj go ze smyczy dopiero wówczas, gdy uznasz, że możesz mu już zaufać. Po raz pierwszy zrób to jednak z dala od ludzi, innych zwierząt i ruchu ulicznego. Najlepiej na dużym ale zamkniętym terenie - np. pustym boisku szkolnym. Nie wiesz przecież czy nie drzemie w nim duch myśliwego ani czy nie gania za samochodami. Zaobserwuj, czy boi się huków, strzałów i innych hałasów. W czasie świąt, sylwestra i wesel, kiedy na niebie pojawią się sztuczne ognie, trzymaj psa na smyczy, bo nie wiadomo, czy mu się coś nie przypomni i jak zareaguje.

PROBLEMY:
Kompleks braku miłości.
Piesek, który nie otrzymał w przeszłości należnej mu porcji uczuć, może się w sposób natarczywy domagać tego od nas. Mamy wtedy poważny problem, musimy pogodzić chęć wynagrodzenia mu krzywd ze zdrowym rozsądkiem, nakazującym wychowanie psa w poczuciu hierarchii stada. Okazywanie psu nadmiaru miłości może sprawić, że uzna się on za kogoś najważniejszego w rodzinie. Taka sytuacja zawsze sprowadza kłopoty wychowawcze, a czasami nawet skierowaną na nas agresję. Jako wyraz szczerej miłości radzimy poświęcać psu jak najwięcej czasu, szczególnie w formie spacerów i ćwiczeń. To właśnie pies lubi najbardziej. Spanie w jednym łóżku z panem i jedzenie z nim przy jednym stole to z punktu widzenia potrzeb psa sprawy naprawdę drugorzędne.
Agresja wobec innych psów.
Pomijając nawet przeszłość psa schronisko nie jest najlepszym miejscem do prawidłowej socjalizacji z innymi psami. Przebywanie w niewielkim kojcu z innymi czworonogami może spowodować stres terytorialny i wynikającą z niego agresję wobec pobratymców. W takiej sytuacji wskazane jest jak najczęstsze kontaktowanie nasze pupila z sympatycznymi pieskami na spacerze, tak aby chęć zabawy przeważyła nad skłonnościami do ewentualnej walki. Można też zapisać psa na grupowy kurs posłuszeństwa, gdzie przyzwyczai się do towarzystwa innych psów.

Nieufność i lękliwość.
To chyba najczęściej występujący problem. To normalne, że zwierzę, które doznało od ludzi wiele zła, z trudem odbudowuje zaufanie do nich. Jeżeli pies boi się uniesionej ręki, oddaje mocz na widok opiekuna, boi się jeść z ręki, a gdy do niego miło przemówimy, wygląda jakby chciał się schować pod dywan, oznacza to, że jego psychika została w przeszłości mocno skrzywiona. Należy zrobić wszystko, aby uniknąć sytuacji powodujących lęk i starać się spędzać z psem jak najwięcej czasu, w sposób jak najbardziej naturalny, np. na spacerach. Do takiego psa nie wolno odnosić się gwałtownie, nawet podczas zabawy, ani karcić w jakikolwiek sposób. Należy stopniowo oswajać go ze sobą, okazując mu dużo czułości - pieszczoty, smakołyki - w taki sposób, by nie naruszać swoim zachowaniem granic relacji z psem, z czasem on też musi nauczyć się reagować na wołanie i respektować pewne zakazy; my zaś powinniśmy nauczyć się rozumieć, że nie jest on jeszcze gotów akceptować wszystkich naszych zachowań. Nie należy psa kochać na siłę. Sukces można osiągnąć jedynie delikatnością i cierpliwością.

Decyzja o przygarnięciu psa ze schroniska powinna być przemyślana. Taki pies często wymaga o wiele więcej uwagi i pracy niż kupiony od hodowcy. To jak ułoży się Wasze współne życie, zależy głównie od Ciebie.

Masz już nowego czworonożnego przyjaciela. Zastanawiasz się, czy psiak będzie miły, czy spodoba mu się w twoim domu i czy ty będziesz z niego zadowolony? Nie martw się. To wszystko zależy głównie od ciebie
W schronisku miał może i byle jakie warunki, ale dobrze znał to miejsce i czuł się tam bezpiecznie. Nowy świat, który mu teraz ofiarujesz, na razie jest dla niego obcy, nieprzewidywalny i zaskakujący. Ty sam także jesteś dla niego obcy. To nieważne, że osobiście go karmisz, kupiłeś mu całe pudło psich zabawek i wygodne posłanie. Dla niego to nie są sprawy istotne. Zanim się zaprzyjaźnicie i staniesz się kimś ważnym - dla waszego wspólnego dobra - trzymaj go na smyczy! Może się okazać, że czworonożny przybysz bardzo się czegoś boi i wtedy ucieka przed siebie w panice albo coś go szczególnie denerwuje i reaguje wówczas agresją. Lepiej, żebyś poznawał te kłopotliwe nawyki, mając psa pod kontrolą. Wtedy łatwiej jest też pracować nad zmianą niepożądanego zachowania.

Twoja decyzja o przygarnięciu psa była przemyślana i przygotowałeś się na jego przybycie. Zastanawiałeś się, jak będziesz się nim zajmował i czego będziesz od niego oczekiwał. Ale dla psa nagła przeprowadzka i nowe wymagania okazały się zupełnym zaskoczeniem. Nie bądź rozczarowany, jeśli na początku nie wszystko będzie przebiegało tak, jak zaplanowałeś. Pies może być nieco zdezorientowany, więc nie musi spontanicznie i radośnie reagować na wszystko, co mu zaproponujesz. Daj mu czas, niech się oswoi z nowym otoczeniem i różnymi zwyczajami domowników. I nie zakładaj, że nastąpi to w ciągu tygodnia czy miesiąca. Pozwól mu zrozumieć, jakie zasady będą go obowiązywać. Nie uszczęśliwisz psa, pozwalając mu na wszystko, aby zrekompensować jego wcześniejsze ciężkie doświadczenia. On wcale nie poczuje się dobrze i bezpiecznie, jeśli nie będzie wiedział, gdzie są granice jego praw. Jeśli jakieś psie działania i nawyki nie odpowiadają ci, reaguj od razu. To nie oznacza, że musisz pupila źle potraktować; wystarczy odpowiedni ton głosu. Nowy czworonożny domownik nie porzuci swoich uciążliwych zwyczajów z wdzięczności za przygarnięcie. Zrobi to, na co będziesz mu pozwalać, i będzie taki, jakiego go sobie wychowasz.


wolontariuszka13
Kocham te biedne stworzonka..takie bezbronne...ale skrzywdzone :( Nie pozwól aby spędziły w schronisku do końca swoich dni.ADOPTUJ PIESKA Z NASZEGO SCHRONISKA!
10 września 2009
Konto usunięte
Ja i tak nie moge mieć psa w domu :((
7 września 2009
więcej komentarzy ( -1)

Tylko pies


To tylko pies, tak mówisz...
Tylko pies
A ja Ci powiem
Że pies to czasem więcej jest niż człowiek
On nie ma duszy, mówisz...
Popatrz jeszcze raz
Psia dusza większa jest od psa
I kiedy się uśmiechasz do niej
Ona się huśta na ogonie

a kiedy się pożegnać trzeba
I psu czas iść do psiego nieba
To niedaleko pies wyrusza
Przecież przy Tobie jest psie niebo
Z Tobą zostaje jego dusza..
.

Konto usunięte
Piękne... Szkoda mi psów :(
13 sierpnia 2009
więcej komentarzy ( -2)

Psie Łzy

Smutny jest los porzuconego psa,
wczoraj miałem rodzinę,
dziś jestem całkiem sam.
Byłem młody, kochałeś i tuliłeś mnie.
Z ufnością patrzyły na Ciebie moje oczy psie.
Dlaczego jesteś taki okrutny,
że zgotowałeś mi los tak smutny?
Dlaczego, pytam, ma wierność i miłość
Została zdeptana i wszystko się skończyło?
Gdzie moje posłanie i moja miseczka?
Gdzie ciepło, miłość i smakowite ciasteczka?
Czym zasłużyłem na takie traktowanie,
jaka to zapłata za moją wierność i oddanie?
Wyje z bólu serce psie.
Właścicielu mój, zabierz stąd mnie!!!

Konto usunięte
ASmutne:( Aż mi sie płakać zachciało :(
13 sierpnia 2009
więcej komentarzy ( -2)

Wakajce

Rano bardzo wcześnie wstałeś i spakowałeś bagaże. Wziąłeś moją smycz, jaaaki byłem szczęśliwy! Jeszcze malutki spacerek przed urlopem - hurra!
Jechaliśmy samochodem, a Ty zatrzymałeś się na skraju drogi. Drzwi otworzyły się, rzuciłeś kij, a ja biegłem, biegłem, aż go znalazłem i wziąłem w zęby, lecz gdy wróciłem, nie było Cię już!
W panice by Cię znaleźć obszukałem wszystkie zakamarki.....niestety bezskutecznie! Z dnia na dzień stawałem się coraz słabszy. Pojawił się obcy mężczyzna, założył mi kaganiec i zabrał ze sobą. Wkrótce znalazłem się w klatce gdzie czekałem z utęsknieniem na Twój powrót, lecz Ty nie przyszedłeś.
Otworzono klatkę. Nie..... to nie byłeś Ty - to był ten człowiek, który mnie znalazł. Zabrał mnie do pomieszczenia gdzie czuło się śmierć. Nadeszła moja godzina! Kochany mój właścicielu, ja wiem, że Ty wiesz, iż ja, pomimo cierpień jakie mi zadałeś, ciągle widzę obraz Twój przed sobą i gdybym kiedykolwiek wrócił na ziemię - przybiegnę do Ciebie, gdyż......
.......kocham Cię bardzo.......!

Konto usunięte
O jaaaa :( Aż się rozpłakałam ;(
13 sierpnia 2009
więcej komentarzy ( -2)

Pies przyjaciel

Pies, przyjacielem człowieka zwany,

Lecz jak my mu za to odpłacamy?

W schroniskach psów płacze wiele.

Po ulicach wędrują cziś byli przyjaciele.

Pies towarzyszem niedoli jest człowieka

Z nim na ulicy na pieniążek czeka.

Często zbity niesłusznie zostaje,

Piszczy i skomli, lecz to nic nie daje.

Pracować ciężko czasem musi Gdyż człowiek go do tego zmusi.

Lecz i dobre strony są tej przyjaźni.

Pies przyjacielem z naszej wyobraźni.

Przyjaciółmi świetnymi są psy, i ludzie.

Jeden drugiemu pomoże w trudzie.

Bo kto jak nie pies, oczami i uszami Niewidomych i niesłyszących będzie latami?

Pies jako świetny terapeuta, Będzie pomagał w dni zwykłe, i święta!

Przyjaciółmi pies i człowiek na zawsze zostaną,

Gdy nawzajem siebie pokochają!!!!

Konto usunięte
Biedne :(
13 sierpnia 2009
więcej komentarzy ( -2)

Pies ze schroniska

Mówi się, że

pies ze schroniska kocha mocniej.

Na pewnie jest w tym dużo prawdy...

Jednak należy pamiętać, że psy w schroniskach to w większości psy po przejściach: bite, poniewierane, zaniedbane. Ich psychika zostaje zepsuta. Czesto do schroniska trafiają zalęknione, agresywne, nieśmiałe psy. Trzeba wiele czasu, poświęcenia i cierpliwości aby odzyskały wiarę w człowieka. I to właśnie tym zajmują się wolontariusze.

Czasami aż wierzyć się nie chce, co ludzie potrafią zrobić psu. Do schronisk trafiają psy podpalone, pocięte, połamane z ropiejącymi ranami. Zdarzają się psy, które ktoś próbował oskalpować, porąbać siekierą, zakopać żywcem. Ludzkie okrucieństwo nie zna granic.

To co zniszczył w psie jeden człowiek, drugi musi naprawić.

Dzięku ludziom dobrej woli, którym psie życie nie jest obojętne można uczynić cuda. Dać tym psom nowe lepsze życie bez bólu i strachu.

Grupa

Założona 26 lipca 2009 przez kaaasiiiia1234567.