
Zaledwie tydzień przed galą w Uncasville, 22-letni pięściarz z Wieliczki dowiedział się, z kim będzie na niej walczył. Przeciwnikiem "Szpili" będzie Amerykanin David Saulsberry, który jest bardzo potężnym człowiekiem. Niestety, nie jest równie mocnym zawodnikiem.
Jeszcze kilka dni temu promotor Artura Andrzej Wasilewski narzekał, że nie może znaleźć rywala dla swojego podopiecznego. Przekonujące zwycięstwa Polaka w poprzednich walkach spowodowały, że potencjalni przeciwnicy chcieli za wyjście do ringu bardzo wysokich wynagrodzeń. Na dodatek, niewielu zgłaszało chęć pojedynku ze Szpilką, najzwyczajniej w świecie z obawy przed jego siłą.
W środę jako pierwsi w Polsce podaliśmy informację, że rywalem "Szpili" może być Arron Lyons. Później anonsowano Joshuę Harrisa.
Teraz okazuje się, że przeciwnikiem będzie David Saulsberry. Mimo 40 lat na karku, Amerykanin w zawodowej karierze stoczył zaledwie 10 walk z małoznanymi bokserami, a najdłuższa z nich trwała niespełna siedem minut! To prawdziwy ewenement na skalę światową. Na dodatek siedem z nich wygrał, a trzy przegrał.
Po raz ostatni boksował 17 września. Wtedy to w Wilson w stanie Północna Karolina pokonał w 1.rundzie przez techniczny nokaut ważącego ponad 20 kg mniej Dwayne'a McRae. Sam Saulsberry mierzy ok. 195 centymetrów wzrostu i waży ok. 135 kilogramów. Z tak potężnym przeciwnikiem Szpilka jeszcze nie walczył.
W poprzednich trzech występach w wadze ciężkiej, w której Polak zanotował trzy wygrane przez nokaut jego oponenci byli sporo mniejsi. Szpilka zapowiada, że w najbliższej walce jego rywal także nie dotrwa do końca.
Problemy z przeciwnikiem to dla obozu Szpilki nic nowego. 29 lipca rywalem Artura w USA miał być David Williams. Kilka dni przed walką pojawiły się informacje, że Amerykanin nie zostanie do niej dopuszczony ze względu na kłopoty ze zdrowiem. Ostatecznie jednak wyszedł do ringu i przegrał po minucie i 53 sekundach.
Oczywiście, wcale nie jest powiedzianie, że Artur faktycznie będzie walczył z Saulsberry'm. Wszystko może się jeszcze zmienić.