
Gdybym dostał propozycję od Kliczków, oczywiście bym ją przyjął. Ale to nie oznacza, że jestem już gotów do takiej walki. Na razie w ciężkiej to ja jestem dzieciakiem, który ma niezły cios, serce i parę walk za sobą. To zdecydowanie za mało. Ale bać to bym się nie bał - mówi Artur Szpilka.
Gdy pół roku temu wychodził Pan z więzienia, w którym spędził Pan 18 miesięcy za udział w bójce, spodziewał się Pan, że tak szybko nazwisko Szpilka będzie elektryzować kibiców?
W życiu. To, co się teraz dzieje wokół mnie, to szaleństwo.
Sodówka nie bije do głowy?
Szczerze mówiąc, to wkur... mnie już to pytanie. Tfu, przepraszam za bluzga, ale ciągle ktoś mnie pyta, czy mi nie odbija.
A odbija?
Pewnie, że nie. Jestem tym, kim byłem. Odbieram telefony, nikomu nie odmawiam, nie zadzieram nosa. Ciężko pracuję każdego dnia.
Więzienie Pana zmieniło?
Zmądrzałem jeszcze przed odsiadką. Postawiłem na boks. A siedzieć poszedłem, bo miałem wyrok.
Gdyby nie boks...
To pewnie dalej byłbym chuliganem. Ja po prostu uwielbiam się bić. Jak byłem chuliganem, mogłem się bić non stop.
W więzieniu odwiedził Pana Andrzej Gołota. Ponoć doszło do spięcia. O co poszło?
Szkoda do tego wracać. Powiedziałem panu Andrzejowi, że ja bym z ringu nigdy nie uciekł. No i żeśmy się poróżnili.
Czuje się Pan już gotów do walki o mistrzostwo świata?
Gdybym dostał propozycję od Kliczków, oczywiście bym ją przyjął. Ale to nie oznacza, że jestem już gotów do takiej walki. Na razie w wadze ciężkiej to ja jestem dzieciakiem, który ma niezły cios, serce i parę walk za sobą. To zdecydowanie za mało. Ale bać to bym się nie bał.
W ogóle się Pan nie boi?
Nie. Mówią, że tylko głupi się nie boi, ale ja nie czuję strachu.
Nad czym musi Pan najmocniej pracować?
Na razie to nad wszystkim. Mam cios i talent. Muszę się nauczyć bronić, schodzić linii ciosu i takie tam. Mój trener Fiodor Łapin ciągle mi mówi, że na razie o boksie to ja nie wiem nic.
Nie chciałby się Pan przeprowadzić do USA?
Nie. Lubię walczyć w Ameryce. Fajnie jest pojechać na dwa tygodnie na Florydę, ale mieszkać chcę w Polsce. Jestem chłopak stąd. Patriota. Lubię po treningu pójść na zakupy do Żabki.