Fotka.pl
eMuzyka.pl
Fotka.tv
dziświeczorem
Miniblog.pl

KSW Team


KSW

Konto usunięte
aj.:) bedzie ogien.:d
19 kwietnia 2012
Konto usunięte
juz nie moge sie doczekac kiedy bedzie walka
18 lutego 2012
Konto usunięte
Mariuszek jest ok;*
10 grudnia 2011

więcej komentarzy (17)

KSW

"Pudzian jest brzydki, paskudny, okropny..." - to tylko fragment wypowiedzi zawodnika, który bez ogródek wypowiada się na temat urody pięciokrotnego Mistrza Świata Strongmanów. Kim jest ten wojownik?

"Pudzian jest brzydki, paskudny, okropny" - rozmowa z Jamesem Thompsonem
Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Jamesem Thompsonem, zawodnikiem, który na gali KSW16 skrzyżuje rękawice z Mariuszem Pudzianowskim. Popularny "The Colossus" opowiada w nim o jego początkach w MMA, przygotowaniach i nie oszczędza uprzejmości "Pudzianowski. Miłego czytania.

Witaj James. Oglądałem kilka twoich walk w internecie i doskonale widziałem, że duży facet z ciebie. Ale gdy widzę twoje gabaryty na żywo śmiem stwierdzić, że nie jesteś duży, lecz wielki. Powiedz co trzeba jeść, żeby tak dużym urosnąć (śmiech)?
- Cześć Artur. Musisz jeść dużo siekanego mięsa i też będziesz tak duży (śmiech).
A oprócz mięsa, co jeszcze?
- Walczenie nie polega na tym, żeby dużo jeść. Składa się na to wiele czynników. Potrzebna jest dobra technika w każdej płaszczyźnie walki. Fakt, że jestem duży to tylko jeden z elementów i wcale nie najważniejszy.
Jak trafiłeś do sportów walki? Opowiedz o swoich początkach w MMA.
- Dawno temu obejrzałem kasetę wideo z jakiejś gali UFC. Pięć tygodni później stoczyłem swoją pierwszą walkę w formule MMA. Wszystko potoczyło się tak szybko jak u Mariusza i już po roku od debiutu wystąpiłem w Japonii, na gali Pride.
Od samego początku fascynowała mnie ta wszechstronność, rywalizacja na wielu płaszczyznach walki. Dlatego zdecydowałem się zostać zawodnikiem MMA.
Jak wspominasz występy w Japonii, to całe show i otoczkę związaną z galami Pride?
- Miałem bardzo ułatwioną drogę do Pride, bo walczyłem na jednych z pierwszych gal. Występy wspominam bardzo mile. To było coś niesamowitego. Nie da się tego opisać, jak Japończycy potrafili zrobić tak olbrzymie widowisko. Byłem wręcz onieśmielony możliwością walczenia.
Walka z Pudzianowskim to piętnaście tysięcy ludzi w hali, kilka milionów przed telewizorami i show takie samo jak to w Japonii. Robi to na tobie wrażenie?
- Jakby robiło to na mnie wrażenie to byłbym zdenerwowany (śmiech). Nie walczyłem jeszcze na galach organizowanych przez KSW i nie widziałem tego show na własne oczy, ale słyszałem od wielu znajomych, że jest to duża impreza, znakomita produkcja, profesjonalizm. Ciesze się, że będę mógł tutaj wystąpić!
Miałeś możliwość po raz pierwszy stanąć naprzeciw Mariusza Pudzianowskiego. Powiedz proszę, jakie zrobił na tobie wrażenie.
- Wiedziałem, że jest wielkim facetem, umięśnionym facetem. Widziałem go kilka razy w telewizji i wydawał się inny.
Inny?
- Tak, teraz dopiero zobaczyłem jaki on naprawdę jest brzydki. Nawet powiedziałbym, że okropny, paskudny? Chyba w dzieciństwie musiał kilka razy upaść na głowę.
Co powiesz o waszej walce? Masz przygotowany już game plan?
- Będę chciał dać dobrą walkę. Będę chciał wygrać, żeby móc jeszcze nie raz do was przyjechać. Nie mam ułożonej strategii na ten pojedynek. Chcę stworzyć dobre widowisko i wierzę, że mi się uda i zwyciężę w tym pojedynku.
Jak przygotowujesz się do walki z Mariuszem Pudzianowskim?
- Przygotowania zawsze zaczynam około półtora miesiąca przed walką. Stopniowo podkręcam tempo, bo znam swój organizm i wiem, że jakbym za szybko wrzucił większy bieg to w dniu walki mógłbym nie być w pełni sił. Ale spokojnie, jest dobrze, forma na walkę z Pudzianowskim będzie.
A z kim się przygotowujesz do tego pojedynku?
- Teraz trenuje w Anglii z takimi zawodnikami jak James Zikic. Byłem niedawno w Stanach Zjednoczonych i tam trenowałem z takimi zawodnikami jak Mark Munoz i Krzysztof Soszyński.
Na koniec rozmowy chciałbym, żebyś powiedział kilka słów do Mariusza Pudzianowskiego.
- Mariusz, to ja jestem ?The Colossus? i ja wygram ten pojedynek!
Rozmawiał Artur Przybysz


Konto usunięte
Przypomina mi sie ostatnia walka pudzaina jak wymachał sie na maxa l i juz nie mial sił bo masa spuchła ...nie oczekujmy ze wygra lecz wielki szacun dla niego bo naprawde nauczyl sie walczyc i byc może dojdze do wydolnosci i techniki by wygrywac... n
23 lipca 2011
DyganoOs
ło hohoh ładnie :P
18 lipca 2011
Konto usunięte
taaaa .. powiedzcie jeszcze że Pudzian pokona Fedora ^^ Thompson jest dobrym zawodnikiem i Pudzian bd miał z nim ciężko... pożyjemy zobaczymy ... ja tam czekam na walkę Mameda ... jak dla mnie gościu przeKAT! pzdr:matrix:
21 maja 2011

więcej komentarzy (9)

KSW

Z kim zmierzy się Mariusz Pudzianowski na gali KSW16? Z Angielskim kolosem! Kim jest ten tajemniczy przeciwnik?

KSW16: znamy nazwisko rywala Mariusza Pudzianowskiego
Pragniemy poinformować, że najbliższym rywalem Mariusza "Pudziana" Pudzianowskiego na majowej gali KSW16 będzie pochodzący z Anglii weteran wszechstylowej walki wręcz James "The Colossus" Thompson.

Dla mierzącego sto dziewięćdziesiąt sześć centymetrów wzrostu i ważącego sto dwadzieścia kilogramów Thompsona będzie to trzydziesta zawodowa walka MMA w jego karierze. Walczył dla największych organizacji mieszanych sportów walki na świecie. Startował m.in. na galach PRIDE, Dream, Cage Rage i 2H2H. Krzyżował rękawice z takimi zawodnikami jak Aleksander Emelianenko, Brett Rogers, a także z Yusuke Kawaguchi i Butterbeanem z którymi konfrontował się także Pudzianowski. Jego rekord MMA do piętnaście zwycięstw i czternaście porażek.

Dla ?Pudziana? pojedynek z ?The Colossus? będzie piątą konfrontacją w formule MMA. Walczył trzy razy na galach organizowanych przez Federację KSW i trzy razy wygrywał. Jedyną jak dotąd porażkę odniósł bijąc się w USA, na gali ?Moosin?, gdzie musiał uznać wyższość byłego mistrza organizacji UFC Tima Sylvi. ? Już jestem gotowy do tej walki. Dajcie mi tego chłopa teraz ? mówił ?Pudzian? podczas niedawno zorganizowanej sesji fotograficznej.

Starcie tych dwóch dżentelmenów zapowiada się bardzo interesująco. W końcu nie często spotyka się na ringu dwóch ważących ponad sto dwadzieścia pięć kilogramów wojowników, którzy swoimi gabarytami przypominają herosów, a pojedynki z ich udziałem ludzie uwielbiają oglądać. Kto zwycięży? Dowiemy się dwudziestego pierwszego maja na KSW16!


Mulat80
jestem ciekawy jak Pudzianowi pójdzie w 25 maja powinien wygrać bo wysiłek cały daje na treningi :brawo:
7 maja 2011

więcej komentarzy (-2)

KSW

Zapraszamy do przeczytania najnowszego wywiadu z Janem Błachowiczem. Zawodnik KSW Team mówi w nim m.in. o tym, że chciałby walczyć na majowej gali KSW16.

"Chcę rewanżu z Sokoudjou" - rozmowa z Janem Błachowiczem
Niesiemy dobrą wiadomość dla wszystkich fanów najlepszego zawodnika wagi półciężkiej w Polsce, Jana Błachowicza. "John", fighter KSW Team czuje się już bardzo dobrze, po kontuzji nie ma śladu i chciałby wystąpić na majowej gali KSW16. O jego zdrowiu, powrocie do treningów i chęci rewanżu z Thierry Sokoudjou można przeczytać w rozmowie poniżej. Zapraszamy.

Na początku muszę zapytać oczywiście o kontuzję, której doznałeś na KSW15 w walce przeciwko Thierry Sokoudjou. Czy z nogą już wszystko w porządku?
- Tak. Noga jest już sprawna tak na dziewięćdziesiąt pięć procent. Wszystko to zawdzięczam ośrodkowi VitaSport. Chciałbym podziękować po raz kolejny za udaną rehabilitację całej ekipie od Roberta Trybulskiego. Dzięki!
Kiedy będziesz mógł zacząć treningi na sto procent z pełnym obciążeniem?
- Od dziś tak na dziewięćdziesiąt procent, a na pełnych obrotach od przyszłego tygodnia.
Rozmawialiśmy niedawno i w prywatnej rozmowie powiedziałeś mi, że chciałbyś jeszcze stoczyć walkę przed wakacjami. Dowiedziałem się, że masz wielką ochotę walczyć na KSW16. Ile jest w tym prawdy?
- Myślałem, że będę dłużej leżał i się leczył, ale leczenie poszło szybko i sprawnie, więc wiem, że będę gotowy na KSW16. Czy wystąpię? Zapytaj Martina i Maćka.
Rozmawiałeś już z nimi o ewentualnym występie w maju?
- Tak.
Wiadomo, że po kontuzji nie rzuca się na głęboką wodę i toczy się walki z teoretycznie niżej notowanymi zawodnikami na tzw. "przecierkę". Uważam, że ciężko będzie znaleźć nawet "średniaka", który będzie chciał z Tobą walczyć i raczej trzeba szukać kogoś z pierwszej dziesiątki rankingu w Europie lub z USA.
- Jeśli już wystąpię to nie chcę walczyć jakimś ?kelnerem?. Dlatego jeśli dojdzie do walki to na pewno będzie to dobry zawodnik.
To z kim ewentualnie mógłbyś skrzyżować rękawice w najbliższej swojej walce?
- Za szybko, by mówic o tym.
Teraz porozmawiajmy chwilę o Sokoudjou. Kameruńczyk zabrał ze sobą pas, który miał po waszej walce trafić do ciebie. Czy masz w planach odebrać jemu to trofeum, chcesz rewanżu?
- Oczywiście! Chcę się z nim bić jeszcze raz i mam nadzieję, że zgodzi się na drugą walkę.
Na pewno oglądałeś swój pojedynek z gali KSW15. Co w nim było nie tak, czego zabrakło?
- Nie będę się usprawiedliwiać i tłumaczyć. Nie ten dzień, nie ta walka, przegrałem i tyle.
Wyciągnąłeś z tej porażki jakieś wnioski? Jakie?
- Oczywiście, muszę sobie przypomnieć, jak się blokuje lowkicki (śmiech).
Janek wielkie dzięki za rozmowę. Dużo zdrowia ci życzę i szybkiego powrotu do szczytowej formy.
- Wielkie dzięki. Korzystając z okazji chciałbym podziękować wszystkim, którzy mi pomagali się przygotować do walki z Sokoudjou. Mimo, że przegrałem i tak dziękuję im za pomoc w treningach. Podziękowania dla: Pawła Nastuli, Roberta Jocza, Andreja Mołczanowa, Piotrka Strusa i całej ekipy z Nastula Fitness Club, a także dla chłopaków, którzy byli wraz ze mną na obozie w Wiśle.
Dziękuję również sponsorom: firmie Mevago z Raciborza, VitaSport Żory, Powergym, Manto, Brepo i DigiComp. Wielkie dzięki.



KSW

Dobra wiadomość dla fanów Jana Błachowicza. Zawodnik już za trzy tygodnie wróci do treningów. Jaką diagnozę wystawili zawodnikowi KSW Team lekarze?

Za trzy tygodnie Jan Błachowicz wróci do treningów!
Podczas swojego pojedynku na piętnastej gali KSW nabawił się kontuzji i opuszczał halę Torwar na noszach w asyście lekarzy. Dziś już wiemy, że uraz Jana Błachowicza nie jest tak groźny, jak widać było to po zakończeniu pojedynku. Popularny "John" wczoraj pojechał do Żor, gdzie przeszedł wszystkie niezbędne badania i poznał diagnozę lekarską. - Lekarz, który już dwanaście lat robi USG powiedział mi, że nigdy nie widział czegoś takiego. Nie mam całkowicie zerwanych mięśni, lecz tylko poszarpane. Dwa, trzy tygodnie i wracam do treningów - poinformował Błachowicz.
Oby wszystko ułożyło się po myśli lekarzy, a Jan jak najszybciej to możliwe wrócił do zdrowia i startów w formule MMA.


Konto usunięte
KSW 'Walcz i Nigdy Sie Nie Poddawaj' moje motto zyciowe ;]
6 kwietnia 2011
ChoodzSieCalowac
elegancko.;)))
5 kwietnia 2011
Konto usunięte
Lubie tych dwóch zawodników Mameda Khalidova,jak i Mariusza Pudzianowskiego ;-) I zaniedługo bęndą walczyć,i napisze tak wygra lepszy ;-) I wielu zawodników lubie, Antoniego Chmielewskiego, Gurala,i paru innych, (K S W) To jest to :-)
4 kwietnia 2011

więcej komentarzy (12)

KSW

Już 21 maja powrócą emocje związane z występem współczesnych gladiatorów. To właśnie wtedy Federacja KSW zorganizuje swój pierwszy event w Trójmieście, a konkretnie w nowoczesnej Ergo Arenie. KSW16 to kolejna gala z udziałem najlepszych zawodników MMA z kraju i ze świata. A wśród nich Mamed Khalidov i Mariusz Pudzianowski.
Tymczasem zapraszamy wszystkich do oglądania pierwszej wideo zapowiedzi tejże gali.




Mulat80
jestem ciekawy jak Pudzianowi pójdzie w 25 maja powinien wygrać bo wysiłek cały daje na treningi
7 maja 2011
Konto usunięte
Ciekaw jestem kolejnej walki Mameda, no i jak Mariusz wypadnie. Pozdrawiam fanatykow.
7 kwietnia 2011

więcej komentarzy (-1)

KSW

Już dziś zapraszamy wszystkich fanów MMA do oglądania media treningu przed piętnastą galą KSW. Udział w nim wezmą obaj zagraniczni zawodnicy, których już w sobotę będziemy mogli obejrzeć w dwóch walkach wieczoru, czyli James Irvin (rywal Mameda Khalidova) i Thierry Sokoudjou (przeciwnik Jana Błachowicza). Oprócz wspomnianych fighterów zobaczymy również w jakiej formie są Polacy, a wśród nich m.in. powracający po długiej przerwie Łukasz Jurkowski.
Transmisję z media treningu będzie można obejrzeć za pośrednictwem strony Federacji KSW. Link umożliwiający oglądanie tutaj. Początek o godzinie 14:00.



KSW

Tak oto prezentuje się kolejność walk na sobotniej gali KSW15:

Pojedynek nr. 1: Aslambek Saidov vs. Ruben Crawford
Pojedynek nr. 2: Marcin Różalski vs. Marcin Bartkiewicz
Pojedynek nr. 3: Michał Materla vs. Gregory Babene
Pojedynek nr. 4: Antoni Chmielewski vs. James Zikic
Pojedynek nr. 5: Karol Bedorf vs. Rogent Lloret
Pojedynek nr. 6: Łukasz Jurkowski vs. Toni Valtonen
Pojedynek nr. 7: Maciej Górski vs. Niko Puhakka
Pojedynek nr. 8: Jan Błachowicz vs. Thierry Sokodjou
Pojedynek nr. 9: Mamed Khalidov vs. James Irvin


Konto usunięte
Mahmed Khalidov piękna walka,pokazałeś swojemu przeciwnikowi gdzie jego miejsce ;-)
4 kwietnia 2011
konradrpk
Mamed Khalilidov to kozak!
25 marca 2011
DorianTRG
Łukasz Juras Jurkowski Tylko się liczy
24 marca 2011
Konto usunięte
ostatnia walka najładniejsza . brawo Mamed !
23 marca 2011

więcej komentarzy (1)

KSW

Prezentujemy obszerny wywiad z Mamedem Khalidovem, który przeprowadził Paweł Wójcik, zastępca dyrektora redakcji sportowej telewizji Polsat i announcer gal ?Konfrontacji Sztuk Walki?.


Mamed, trzy miesiące temu otrzymałeś polskie obywatelstwo czy coś się w Twoim życiu zmieniło oprócz tego, że łatwiej Ci jest teraz poruszać się po Europie?
- Tak, teraz jestem stuprocentowym reprezentantem Polski. Najpierw miałem stały pobyt, a potem dostałem obywatelstwo. Było jednak ciężko bo bardzo dużo trenowałem i nie miałem czasu na załatwianie spraw papierkowych. Na polski paszport namówiła mnie pani z urzędu. Sama procedura trwała do dwóch miesięcy, reprezentuję Polskę i Olsztyn. Kocham to miasto i było mi łatwiej. Władze w Olsztynie mi pomogły za co im dziękuję.
Słyszałem że wygrana walka na KSW 15 będzie zadedykowana Twojej nowej ojczyźnie, tak bardzo dobrze czujesz się w Polsce?
- Polska jest moim drugim domem i tu znalazłem swoje miejsce na Ziemi - Olsztyn. Mam tu rodzinę, przyjaciół i pracę, którą kocham, czyli jestem szczęśliwy (śmiech)!
Teraz Twoje życie wydaje się być bardzo ciekawe, mieszkasz w Olsztynie z piękną żoną Ewą i synkiem Kerimem, twoje walki w Polsce oglądają miliony widzów, toczyłeś pojedynki na całym świecie, ale wcześniej łatwo nie było. Wyjechałeś z Groznego 14 lat temu i o mało nie zginąłeś w czasie wyjazdu. Wracasz myślami do tamtych dramatycznych chwil?
- Tak jak większość ludzi nie rozpamiętuję złych chwil, tylko koncentruję się na tych dobrych i je wspominam. Wtedy, wyjeżdżając ze stolicy Czeczenii, jechaliśmy pod gradem bomb, żegnały nas tylko zniszczone domy. W pewnej chwili przed nami ostrzelano samochód, było bardzo niebezpiecznie, nawet sobie nie zdawałem wówczas z tego sprawy. Jadąc do Polski, widziałem śmierć człowieka! To była wojna! Teraz to dla mnie straszny sen, który minął. To była wojna!
Czym był Twój wyjazd z Czeczenii: emigracją, ucieczką przed niebezpieczeństwem, chęcią poznania innego świata?
- Celem mojego wyjazdu były studia, ponieważ nie było warunków do nauki w Czeczenii. Moje plany były zupełnie inne. Razem z rodziną i przyjaciółmi mieliśmy wrócić i odbudować Czeczenię. Tego chciał każdy młody człowiek wyjeżdżający z Groznego. Jechaliśmy do Polski, Włoch, Egiptu, a potem okazało się że nie mamy do czego wracać.
Nie wszyscy Polacy z otwartym sercem witają emigrantów, ale Ty nigdy nie narzekałeś na swój los. Oprócz treningów skończyłeś na ?piątkę? zarządzanie i administrację. Skąd czerpiesz motywację do działania?
- Na początku główną motywacją była odbudowa kraju po wojnie. W tym celu grupa Czeczenów wyjechała na studia do Polski, by zdobyć należyte wykształcenie i wrócić do kraju. Niestety, w 1999 roku zaczęła się druga wojna, która uniemożliwiła powrót do kraju. W tym czasie zacząłem trenować MMA - z tą dyscypliną związałem swoją przyszłość. Sport towarzyszył mi przez większość życia, więc rzeczą naturalną było połączenie z nim nauki. W moim życiu doszło do wielu radykalnych zmian, ale w pewnym momencie mma stało się celem samym w sobie, bo do Czeczenii nie było już po co wracać. Mma zawsze kochałem, a po studiach zastanawiałem się, co robić dalej. Postawiłem na MMA i nie żałuję!
Jesteś osobą bardzo religijną. Nie przeszkadza Ci to w uprawianiu mma, o którym często się mówi że to jeden z najbrutalniejszych dziś sportów?
- MMA to brutalny sport??? Serio??? Ja nic na ten temat nie wiem (śmiech). MMA to jest to, co kocham i to moja praca. To jest sport, mimo iż wiele osób temu zaprzecza. Jazda na motorze też może być niebezpieczna, na żużlu też jest wiele sytuacji niebezpiecznych, które ocierają się o ?brutal?.
Twój bilans walk w mma jest imponujący: 21 zwycięstw i tylko 4 porażki! Która z walk była dla Ciebie najgorsza, a do której wracasz najchętniej?
- Najgorszą walką była moja trzecia porażka na Litwie, to były moje początki i po tej porażce zastanawiałem się, czy nadaję się do tego sportu, czy mam zrezygnować. Jednak rozmowy z moimi trenerami dały mi dalszą motywację do treningów. Wszystkie swoje wygrane walki bardzo miło wspominam.
Walczyłeś już na galach, między innymi w USA i w Japonii. Jak porównasz gale Federacji KSW wobec zagranicznych imprez?
- W tej chwili numerem jeden w Europie jest Federacja KSW, pod względem organizacyjnym i poziomu zawodników. Jeśli chodzi o USA czy Japonię, to uważam, że powinniśmy być dumni, iż mamy taką galę w Europie, a zwłaszcza u nas w Polsce. Goście z zagranicy są zaskoczeni poziomem i organizacją gal KSW! To wielkie widowiska, zresztą Ty też tworzysz ten niesamowity klimat, zapowiadając wychodzących do ringu zawodników w ich ojczystych językach.
Na ile KSW i ogólnie mma wypromował Mariusz Pudzianowski? Podczas KSW 13 w Spodku obaj byliście gwiazdami tego eventu i mieliśmy wówczas rzadki przypadek ?dwóch walk wieczoru" na jednej gali!
- Mariusz z racji swoich osiągnięć w strongmenach jest osobą znaną większości Polaków. Gdy zaczął występować w formule walk mma, to ci, którzy wcześniej na ten temat nic nie wiedzieli, zaczęli się interesować tą dyscypliną. Myślę że jego osoba przyciągnęła nowych fanów MMA.
Gale KSW ogląda w Polsacie i w Polsacie Sport od 3 do 7 milionów podekscytowanych bijatyką Polaków. Kiedy się poznaliśmy w Poznaniu (gala w 2005 roku, wygrana Mameda już w piątej sekundzie przez nokaut!) turniej organizowany był w zwykłej sali gimnastycznej, a na trybunach o mały włos nie doszło do rozróby. Teraz wychodzisz do ringu i widzisz wypełniony po brzegi Spodek, Torwar czy Arenę w Łodzi! Przychodzenie na gale KSW jest modne czy mma jest już tak popularne?
- Pamiętam tę galę z Poznania, mamy nawet wspólne zdjęcie, to był początek mojej kariery. Dzięki takim galom jak KSW, mma w Polsce jest popularne. Ludzie chcą oglądać walki, które są zbliżone do walk realnych. Ale tu też są reguły. Do tego Federacja KSW tworzy niesamowitą oprawę widowiska. To już nie jest tylko muzyczka dla zawodnika wychodzącego do ringu! Zawodnik na KSW jest bohaterem.
KSW 15 pierwszy raz od kilku lat będzie galą, na której nie zobaczymy sportowców-celebrytów (jak ja nie lubię tego określenia). Wszyscy zawodnicy to prawdziwi fighterzy mma. Czego spodziewasz się po tej gali?
- Będzie to najlepsza gala KSW pod względem poziomu zawodników, na pewno dostarczy wszystkim miłośnikom mma dużo emocji i wrażeń. Miłośnicy mma będą na pewno zadowoleni na Maksa, ale myślę, że dzięki KSW 15 znajdą się nowi kolejni kibice mma w Polsce.
Na koniec wypada Ci życzyć, abyś również trafił do tak potężnej federacji jak UFC! Powiedz jeszcze jak widzisz swoją przyszłość, biznes czy jednak sport?
- Życz mi zdrowia. Jeżeli chodzi o przyszłość, to przecież sport nie jest złym biznesem (śmiech). Ale myślę mocno o przyszłości. Mamy firmę z kolegą i produkujemy odzież o nazwie Mamed Khalidow Fighting Spirit. Michael Jordan też firmował swoim nazwiskiem ubrania (śmiech)!
Bardzo dziękuję za rozmowę.
- Dziękuję i pozdrawiam
Rozmawiał Paweł Wójcik



KSW

Mamy dla wszystkich fanów wszechstylowej walki wręcz przygotowaną nie lada gratkę. W najbliższy czwartek (17 marzec) o godzinie 14:00 w warszawskim Fight Club "Copacabana" przy ulicy Garażowej 4 odbędzie się media trening przed KSW15. Informacja tym bardziej atrakcyjna, że oprócz mediów będą mogli przyjść również wszyscy zainteresowani kibice, którzy chcieliby zrobić sobie zdjęcie lub wziąć autograf od fighterów. Dlatego już teraz gorąco zapraszamy wszystkich fanów do przybycia i zobaczenia na własne oczy jak trenują m.in. James Irvin, Thierry Sokoudjou, Maciej Górski, Antoni Chmielewski i inni.





Wszystko o Fotka.pl
O NasReklamaWspółpracaBlogRegulamin
Zespół
Pomoc i kontaktFotka TeamFotka PrzyjacielePraca w Fotka.pl
Odkryj Fotka.pl
Galeria ZnanychFotka w komórceKalendarz 2012SmeetFotka na Facebooku
Polecamy
Fotka na Facebooku

Strona wygenerowana 2012-05-24 13:58:04 0,13 221