
Odważyłem się . Ktoś mi to kiedyś wypomni, ktoś będzie się ze mnie śmiał, ale co tam? założyłem konto na Badoo! Oczywiście wszystko w ramach śledzenia i testowania ciekawych internetowych projektów .
Większość z Was powinna już przynajmniej kojarzyć
Badoo z Facebooka. Sprytna aplikacja angażująca naszych znajomych i? zakładająca bez naszej wiedzy konto w serwisie spotkaniowo-randkowym jakiś czas temu święciła triumfy na portalu Zuckerberga. Trochę nieuczciwe postępowanie budziło niesmak, ale odniosło skutek ? na Badoo zagląda już około milion Polaków miesięcznie.
Badoo - Ale o co chodzi!?
Dla trochę mnie zorientowanych ? badoo to kolejny serwis spotkaniowo-randkowy. Co ciekawe to chyba pierwszy taki zagraniczny portal na polskim rynku, któremu udało się zaistnieć. Sami piszą o sobie tak: ?To najlepsze miejsce do poznania ludzi z okolicy. Rozmawiaj, flirtuj i dobrze się baw!?. Jednak nie ma co się oszukiwać ? zdecydowana większość użytkowników nastawiona jest na randkowanie, a nie poznanie swoich sąsiadów by wyjść z nimi na piwo
Badoo - Pokaż się!
O ile nie padłeś wcześniej ofiarą facebookowej apki, by skorzystać z Badoo oczywiście musisz założyć sobie konto. Rejestrować można się na 2 sposoby ? tradycyjnie wypełniając formularz lub przez Facebook Connect. Ja wybrałem pierwszy sposób, ale to oczywiście kwestia gustu. Dzięki FB na pewno jest prościej, bo część danych pobierana jest automatycznie i nie musimy uzupełniać całego swojego profilu.
A do wypełnienia troche rzeczy mamy ? poza standardowymi zdjęciami, są to jeszcze dane osobowe (wzrost, waga, miejsce zamieszkania), zainteresowania (kultura, sport, pasje) i klika słów o sobie oraz wymarzonej osobie której szukamy.
Badoo - Zabawa w dobieranego
Najważniejsze krytea dobierania ludzi w pary na Badoo jest z jednej strony dość specyficzne, z drugiej oczywiste i naturalne. Tym kryterium jest miejsce zamieszkania oraz ocena zdjęć. Najszybciej znajdziemy osoby z naszego otoczenia, a pierwszym kryterium oceny jest właśnie zdjęcie profilowe. A szukamy ich na 2 sposoby ? albo przez katalog ?Ludzie w okolicy?, albo przez zabawę nazwaną ?chybił-trafił?.
?Ludzie w okolicy? to lista osób posortowa głownie ze względu na miejsce zamieszkania. W bardzo prosty sposób, za pomocą suwaka, możemy poszerzać odległościowy krąg naszych zainteresować i stosować dodatkowe filtry.

W ?chybił-trafił? pojawiają się kolejno losowe zdjęcia profilowe osób, którymi możemy być zainteresowani. Aby przejść do kolejnej fotografii musimy ocenić czy chcielibyśmy się spotkać z osobą na aktualnym zdjęciu. Jeśli obie strony wyrażą taką chęć ? zostaniemy o tym czym prędzej powiadomieni .
Niezależnie od tego w jaki sposób trafimy na czyjś profil, zawsze możemy wyrazić zainteresowanie jej osobą zaznaczając, że chcielibyśmy się z nią spotkać, lub po prostu wysyłając wiadomość i rozpoczynając internetową pogawędkę.
Badoo - Superzachęty i supermożliwości
Nieśmiałych ludzi szukających wrażeń w internecie trzeba jakoś zachęcić do aktywności. To Badoo robi znakomicie. Dopóki nie dodamy zdjęć i nie uzupełnimy profilu będziemy mieli znacznie mniejsze możliwości poznania kogokolwiek. Portal dodatkowo sprytnie zachęca do tej czynności, szybko sugerując że ktoś MOŻE być nami zainteresowany i MOŻE chcieć z nami porozmawiać A oczywiście nie ma pogadanek bez uzupełnionego profilu?
Do kontaktu zachęcają informacje o tym kto gościł na naszym profilu oraz kto uznał, że chciałby nas poznać. Początkowo może być takich osób całkiem sporo, bo zaraz po zarejestrowaniu nasz profil jest wyżej w katalogu ?Ludzi w okolicy? i częściej wyświetla się w ?chybił-trafił?.
Parcie na szkło oczywiście możemy zachować, jeśli? zapłacimy . Na Badoo nazywa się to supermożliwościami. Dzięki nim nie tylko będziemy częściej oglądani, ale też możemy zobaczyć kto dokładnie jest nami zainteresowany (w podstawowej wersji znamy tylko osoby z którymi wiąże nas wzajemne zainteresowanie). Odblokowanych zostanie też kilka innych mniej popularnych funkcji.
Badoo - Praktyka
Tyle teorii? To samo mógłbym stwierdzić nie zakładając prawdziwego konta. Bardziej mnie interesowało jak to będzie wyglądało w praktyce Przyjąłem bardzo bierną strategię. Uzupełniłem dokładnie profil, ale postanowiłem samemu nikogo nie zaczepiać, nie pisać i nie wykazywać specjalnego zainteresowania. Gdy jakaś panna stwierdziła że chciałaby się ze mną spotkać, wtedy grając w ?chybił-trafił? oceniałem zdjęcia, aż dotarłem do niej. Spostrzeżenia? Proszę bardzo:
- Bardzo dużo jest tam osób w wieku 18-21 lat. Chyba pomału zmienia się mentalność i młodzi nie uważają, że to obciach spotkać kogoś dzięki internetowi.
- Ludzie są tam naprawdę aktywni. Dziewczyny nie czekały na biernie, ale same zaczynały ze mną rozmowę i nie były to przypadki odosobnione.
- Świetnym pomysłem okazało się ?chybił-trafił?. Nie wiedząc dokładnie kto chciałby się z Tobą spotkać, co jakiś czas czeka Cię miłe rozczarowanie, że wybrałeś osobę, która też jest Tobą zainteresowana.
- Trudno powiedzieć, że portal jest mało rozbudowany, ale brakuje kilku rzeczy. Najbardziej chyba zaawansowanego wyszukiwania i filtrowania.
- Z Badoo korzysta się przyjemnie i raczej nie ma co narzekać na usability. Jedynym niedociągnięciem są problemy z ustawianiem i kadrowaniem zdjęcia profilowego.
Nie ulega wątpliwości, że Badoo działa i ma się naprawdę dobrze. Przez niecały tydzień od niechcenia poznałem kilka ciekawych osób. Nie mam doświadczenia w serwisach randkowych, ale podpytani ?eksperci? (kilku moich bardziej aktywnych na tym polu znajomych ) potwierdziło, że to naprawdę dobry wynik. Internetowi amanci muszą być zachwyceni.
źródło: blog.tkwadrat.pl/2011/03/kogo-poznasz-na-badoo/#more-511