kiedy opuszczał mój pokój i wracał do swojego domu, jeszcze przez okno obserwowałam jak odchodzi, potem wdychałam jego zapach, który pozostawił, nadal czułam jego wargi na swoich, a wieczorem przy herbacie marzyłam, aby spędzić z nim resztę życia, aby kiedyś nie musiał wracać do domu, aby spędzał noce ze mną, aby jego dom był przy mnie .Zabierz Ją gdzieś, gdzie Wam nic nie trzeba. Pokaż, że nie musi umierać, żeby iść do nieba.I nie obiecuję, że Cię nie opuszczę. Bo to zrobię. Ostatnieg